Michał Kamiński miał zostać wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Był kandydatem frakcji europejskich konserwatystów i reformatorów. Jego nominacja była ponoć przesądzona, a tym czasem został wydymany. Półoficjalnie mówi się iż powodem olania Kaminskiego były niesnaski wewnątrz owej frakcji, której członkiem jest PiS. Pisząc już zupełnie niedyplomatycznie trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Wedle pozostałych zrzeszonych we frakcji, głównie brytoli, szansa na dogadanie się z PiSem jest mniej więcej taka jak to, że Jesus zostanie koronowany na króla Polski a Maryja dalej jest dziewicą. Czyli niemożność sensownego porozumienia się z kolegami Polakami była jedyną z istotniejszych przyczyn udupienia tłustego i wiecznie spoconego kandydata z bratniej Polski. Poza tym – wedle Suededeutche Zeitung – „rasista i homofob” nie może być wiceprzewodniczącym Parlamentu. Jest to o tyle istotna wiadomość, że wreszcie nikt nam Polakom nie będzie zarzucał, że mamy jakieś antypisowskie fobie, że to w sumie dobre chłopaki i sympatyczne dziewki (nie dziwki!) i tylko nam brak wyrozumiałości i kierujemy się uprzedzeniami. Gówno prawda. Dziś jak na dłoni widać, że z PiSem nie można się dogadać nikt, nigdy i pod żadnym pozorem. Myślę więc, że teraz Europejczycy będą patrzeć na nas z nieco innej perspektywy i nie tyle będą podejrzewać nas o zoologiczna niechęć do PiSu, co raczej będą nam współczuć, że utrzymywać za państwowe pieniądze i tolerować musimy zgraje kompletnie niekompatybilnych z niczym dupków.
Monitor towarzyski Najśmieszniejszej RP #24
15/07/2009Nie jabłuszka, nie pomroczność jasna, a regularne nachlanie było powodem marcowej niedyspozycji eks posła i polityka Mirosława Orzechowskiego. W wyniku owej niedyspozycji poseł pogruchotał swoją Hondą przycupnięte obok Audi. Wczoraj w łódzkim sądzie grodzkim odbył się proces owego oryginała i krętacza. Co ciekawe, idący przez cały czas w tak zwane zaparte, Orzechowski nagle przyznał się do winy.
Tak, byłem narąbany, wręcz pijany jak świnia i niechcący wjechałem w tę faszystowska furę, ale widocznie bóg tak chciał, bo bóg naszymi czynami kieruje i rozum nam odbiera, a mnie to nawet od urodzenia.
Złożywszy takie mniej więcej oświadczenie, ów – jako się rzekło – eks (oby na zawsze) polityk i nawet minister, zakomunikował również, że dobrowolnie podda się wymierzonej karze. Zgodził się też na publikację swego wizerunku, co akurat nie ma żadnego znaczenia, bo przecież każdy doskonale wie jak owe coś wygląda. Jeśli sąd miałby dobry dzień, to Orzechowski mógłby iść nawet na dwa lata do pierdla. Niestety sędziowie byli litościwi i nie wykazali się szczególną wyobraźnią. Wyrok, to zaledwie 5 tysi i 3 latka bez prawka. A mogło być tak pięknie! Bo 2 lata w pierdlu, to mogła być całkiem niezła szkoła życia. Niewykluczone, że pod wpływem kary pan Mirosław zrewidowałby część swoich poglądów, a może nawet upodobań. Polubiłby seks niekoniecznie heteroseksualny, oraz odstąpiłby od wyznawanej teorii kreacjonizmu. Wyszłoby bowiem na to, iż człowiek pochodzi jednak od małpy, gdyż w więzieniu szczególnie wielu ludzi, to żadne tam boże istoty tylko najnormalniejsze zwierzęta. Pozytywne przykłady reedukacji Mirosława Orzechowskiego można by mnożyć, więc wypada się modlić (przynajmniej tym razem), żeby pan Mirek, tak jak każdy zatwardziały recydywista, rychło znów wszedł na drogę przestępstwa. Na flaszke zrzucimy się my wszyscy, zwolennicy jego talentu. (Niech będzie pochylony i Maryśka wieczna dziewica analna).
Very fuckin’ Poland #29
14/07/2009W środowiskach prawicowo-nacjonalistycznych nie gaśnie gorąca dyskusja, której negatywną bohaterką jest Alina Cała. Jak ona mogła, jak śmiała sugerować, że Polacy chcąc nie chcąc przyłożyli rękę do holokaustu. Niektóre wnioski są interesujące. Czytam bowiem:
„Alina Cała prowadzi te badania z naszych podatków (…) Każdy rozsądny chciałby, aby jego pieniądze (skoro już musi oddawać je państwu) były właściwie lokowane. Jeśli wspierają badania naukowe, powinny służyć pogłębianiu naszej wiedzy. Jeśli są to badania historyczne, powinny służyć w pierwszym rzędzie rozwojowi wiedzy o Polsce i Polakach. Czyli – ogólnie rzecz ujmując – służyć Polsce i Polakom”.
Chodzi więc o to ni mniej ni więcej, że należy finansować tylko te badania, które Polską i Polaków stawiają jedynie w pozytywnym świetle. Nie po to obywatel Najśmieszniejszej ŁRzeczpospolitej daje kasę na naukowców, żeby mu tu wyciągali jakieś ciemne sprawki i psuli wizerunek. Ma być tak jakeśmy sobie to wymyślili, a naukowcy są po to nam potrzebni , żeby to rzeczowo udowodnić. Wichrzycielom mówimy nasze „NIE”. To takie polskie jest właśnie.
Głupie powstania, bezmyślni bohaterowie #8
14/07/2009Świętować rocznicę powstania warszawskiego z politykami, czy może bez? Oto jest pytanie. Raczej mało jednak skomplikowane, bo odpowiedź jest nadzwyczaj prosta. Jeśli już świętować, a tego prawa nie można odmówić ludziom wplątanym kiedyś w tę hucpę, to jak najbardziej prywatnie, kameralnie i bez tego politycznego oszołomstwa. Nikt inny, tylko politycy, zohydzili nam tę, jak i inne rocznice, wsadzając wszędzie swojego ryja, wtrącając swoje zasrane trzy grosze. Nie jestem zwolennikiem nadmiernego świętowania widowiskowej klęski i gloryfikowania samobójczych decyzji, ale ludzie którzy szczęśliwie to przeżyli, niechaj celebrują życiowe porażki w spokoju i z dala od publicznego widoku. Niechaj po raz enty rozgrzeszają się przed samym sobą, niechaj proszą boga (bo pewnie w niego wierzą) o przebaczenie dla swoich dowódców, którzy wplatali ich w tę karczemną awanturę. Niechaj proszą też o litość dla swoich kolegów, którzy z głupoty, idącej w parze z brakiem wyobraźni i odpowiedzialności, zamiast żyć, leżą teraz bez sensu w piachu. Do tego kolejnego aktu pokajania się nie trzeba obecności polityków. Oni niczego nie są w stanie rozgrzeszyć, co najwyżej wszystko popsują i rozmienią na drobne. Pan panie prezydencie też.
Listy do Reby Derwish #23
13/07/2009Droga Rebe, wiele wskazuje na to, że Polacy (przynajmniej niektórzy) będą mieli poważny dylemat. Czy w przyszłorocznych wyborach prezydenckich popierać dalej Kaczyńskiego, czy może mając dość tego nieudacznika poprzeć Kwaśniewską… Czujesz ten problem? Dostrzegasz skalę rozdarcia? Szczerze mówiąc to nie bardzo wiem, co bym doradzał pytany o zdanie. Pewnie wskazywałbym na Kwaśniewską, bo ma sporo zalet. Przede wszystkim umie gotować, szyć i cerować, wiąże krawaty, prasuje, dba o męża i wie jakiej karmy potrzebuje ich pies, czyli potrafi sporo, o wiele więcej niż prezydent Kaczyński. Poza tym zdecydowanie lepiej wypada w telewizji, jeśli nawet nie zgadzasz się z jej poglądami, to przynajmniej rozumiesz o czym mówi, bo mówi a nie bełkocze, oraz – co istotne - nie chleje. Nie wspominam nawet o wyglądzie, bo sama rozumiesz niezręczność sytuacji. Atutem Kwaśniewskiej może być również fakt, że nie ma siostry lesbijki, co oczywiście jest jakimś argumentem dla elektoratu tradycyjnie tradycyjnego. Uważam również, że sytuacja w której wygra Kwaśniewska a będzie rządził Kwaśniewski , wcale nie jest niebezpieczna. To może nawet atut. O wiele bardziej bowiem patologiczny i zgubny byłby układ, kiedy wygrywa Kaczyński a znów rządzi Kaczyński.
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein