Nowa żona starego Dorna jest zniesmaczona zachowaniem byłego kumpla męża, Kaczyńskiego Jarosława.
„Kaczyński codziennie grzebie w moim domu i w mojej kieszeni. (…) Zajmijcie się panowie tym do czego jesteście powołani” - pisze w liście do pewnej gazety.
Oczywiście ma sporo racji, bo czemuż to jakiś zakompleksiony konus, ma wtrącać się w jej osobiste i rodzinne życie. Jak jest taki mądry i tyle mądrych rad ma do przekazania, to niech się wpierw sam ożeni, z Jolką, albo z Adamem, albo z kim lub czymkolwiek, i niechaj wtedy będzie domowym Wujkiem Dobra Rada. Tyle że, droga Pani Żono Ludwikowa, jest też druga strona medalu. Jeśli nie podoba się Pani upierdliwy charakter Kaczyńskiego i jego nieuzasadnione zainteresowanie waszym domem, to pretensje proszę mieć również do swego szanownego mężunia. Bo to on na kumpla wybrał sobie kiedyś tego oszołoma i skończonego chuja. I niechaj póki czas, wytrzaska Pani Ludwika po mordzie, grożąc, że jeśli jeszcze raz poda rękę temu kutasowi, choć słowo z nim zamieni, to nie wpuści go pani do domu. Może brać walizki i mieszkać na osiedlowym śmietniku, lub bujać się na drzewie. Gnidy tępimy azotoksem.
27/09/2008 o 20:15
Zapomniałeś, albo celowo pominąłeś komentarz Gąsiora z krótkimi rączkami, który także nie szczędził słów pogardy wobec chęci Dorna do zmniejszenia alimentów dzieciom z poprzedniego małżeństwa.
Przypomnę w takim razie, iż Gąsior także ma byłą żonusię, i “byłe” dzieci, którym ze swojej skromnej pensji 10.000 płaci aż 700.
Pewnie resztę przeznacza na garnitury, bo z takimi krótkimi rączkami to na pewno musi sam szyć…
28/09/2008 o 15:20
A ja rozwodnik, ateusz, permisywista moralny, mający za nic pokolenie JP2, chodzące pod rybą z jakimś grubasem w habicie ( pozdrowienia dla Hejmy – co mu skoczyli ) ryczę ze śmiechu jak faceci co chcą mnie pouczać opowiadają brednie i wykańczaja się nawzajem
jak gminne matołki, magiel i plotkarze, a rej wodzi niedojda maminsynek , spec od leninowskiego prawa pracy, bez prawa jazdy,
karty bankowej, bez baby zdany na własną rękę ( w kwestiach intymnych) . Naród bałwanów i kretynów, poczytajcie artykuł o polskich posłach w Europarlamencie.