Na studiach miałaś chłopaka, ale jak z nim zerwałaś, szybko się ożenił. Masz kiepska pracę w branży HR i kilka nieudanych związków za sobą. Przytyłaś. Zauważyłaś że twoje koleżanki wychodzą za mąż, więc uznałaś, że musisz schudnąć. Chodzisz więc na siłownię i biegasz. Chcesz mieć własną firmę planującą przyjęcia i widzisz siebie jako Marthy Steward dla ubogich. A tak naprawdę chcesz siedzieć w domu, na kanapie z jakimś głąbem i oglądać telewizję. A on będzie patrzył jak znów tyjesz.
