
Polacy, ci prawowici, prawomyślni, patrioci i w inny sposób zaangażowani, pewnie z zainteresowaniem i ulgą oglądali wczorajsze uroczystości w Waszyngtonie. No cóż, stało się tak jak stało. McCain przegrał niestety, z demokratą i liberałem i pewnie krypto czerwony, ale zawsze w każdej dramatycznej sytuacji można znaleźć i dobre strony. Przecież mogło być znacznie gorzej. Mimo wszystko lepszy jest czarny liberał od dajmy na to białego Żyda. I tym się pocieszają Polacy, przynajmniej na razie. A wszystko zależy teraz od Obamy. Jak z nami zacznie pogrywać, jak nie będzie nas traktował poważnie, jako najważniejszego sojusznika, jeśli szybko nie zadzwoni do Kaczyńskiego, choćby z pytaniem jakim samolotem lecieć do Mongolii, no to pokażemy asfaltowi jak dumny i bezwzględny jest naród polski. Skończy się taryfa ulgowa.