People who Died #4

 

laghi_090131Agencje donoszą ————– (Rzym) Kilka dni temu zmarł Pio Laghi, jeden z najwybitniejszych dyplomatów Watykanu. Obok zasług dla Kościoła miał w życiu karty ciemne. Jak milczenie wobec zbrodni argentyńskiej junty wojskowej.

[Na zdjęciu obok: Pio Laghi to ten z prawej w towarzystwie jednego ze swych promotorów]

Z pewnym opóźnieniem dowiedzieliśmy się o śmierci owego „wybitnego watykańskiego dyplomaty”. Argentyńczycy wspominają go niczym zły sen. Od początku usprawiedliwiał juntę. Była dla niego zastępem „szlachetnych rycerzy toczących bój o ocalenie ducha narodowego i chrześcijańskiej cywilizacji przed komunistyczną nawałą”. Pan „wybitny dyplomata” był więc w wielkiej przyjaźni z dygnitarzami junty, miał też stały dostęp do katowni, donosił na ludzi, a w oficjalnych wypowiedziach chwalili rządy wojskowych za “odsiewanie ziarna od plew”.  Tak samo zresztą zachowywał się cały kościół argentyński , do dziś będący kłębowiskiem szuj i wrednych patafianów. Wieść o zgonie pana kardynała była podobno dla herr Benedykta “duchowym wstrząsem“. Dla nas na szczęście nie był to „wstrząs”, co najwyżej ulga. 

Dodaj komentarz