
Drodzy parafianie i parafianki (zwłaszcza te cnotliwe), konkubiny i konkubenci, obywatele i obywatelki rozmiłowani w bogu, wy wszyscy którym głęboko na sercu leży dobro ojczyzny i poszanowanie wiary ojców, dziadów i pradziadów. Najwyższy już czas żeby zaprotestować! Otóż 15 sierpnia Wy i Wasz kościół obchodzicie wielkie ponoć wasze święto: wniebowzięcia najświętszej Marii Panny. To ważny dla was dzień. Tymczasem elementy wrogie, libertyńskie i moralnie skompromitowane, zapewne z podszeptu szatana szyją na ten dzień wredną prowokację. W Warszawie ma wystąpić z jedynym koncertem w Polsce nijaka Madonna. To wredna suka i pizda, swym wyuzdaniem deprawująca wasze dzieci i wnuki, aborcjonistka, puszczalska, szatani pomiot, a nade wszystko zbrodniarka szargająca dobre imię Madonny. Nie możecie na to pozwolić!!! Ona nie powinna występować w tak wielki dla Polaków dzień, ona w ogóle w Polsce nie powinna występować w żaden dzień, Szlaban, szlus, persona no grata, dziwka, zdzira, do prokuratora z nią.
Niech tylko Orzechowski napisze zgrabny donos. On w tym jest wprawny, bo nie jeden donos już pisał. Ten ostatni, na izraelskich autorów programu „Like a Virgin”, to prawdziwy majstersztyk. Niech więc Mirek działa. Tym bardziej, że tu sprawa jest prosta. Nie trzeba układać się z żadną ambasadą, nigdzie nie trzeba jechać. Jak się tylko suka zjawi, natychmiast sukę w kajdanki i do ciupy. I żadna tam deportacja. Sądem 24-godzinnym skazać dziwkę na dożywocie. Niech wie, że nie można bezkarnie obrażać wiary polskiego narodu, nie można z Maryi czy Madonny robić puszczalskiej, dymającej się z każdym napotkanym w parku Żydem, nie można prowokować nieobyczajnych zachowań w tak wielki dzień. Niech sprawiedliwość znaczy sprawiedliwość.
Parafianie działajcie, czym prędzej działajcie, bo inaczej znów was przekręcą sprzedajne zdrajce, finansowane przez określone grupy z Brooklynu. Do boju i na wieki wieków amen!