Przypadki beznadziejne #12

Drodzy Polacy, wraz z nowym tygodniem chciałem wam serdecznie pogratulować, zwłaszcza sukcesów w piłce nożnej.  Wiem, że kilka miłych słów czasem sprawia, że życie staje się łatwiejsze. Naprawdę, macie wyjątkową reprezentację w piłce nożnej, która w ostatnią sobotę pokazała wreszcie ile jest warta. Dotychczasowe mecze, a nawet (o dziwo) zwycięstwa, to była jedna wielka zmyła i czysty przypadek. Ale nie popadajcie w depresję. Mówiąc szczerze, to każdy powód jest dobry do świętowania. Bądźcie dumni z faktu,  tak dumni jak tylko wy potraficie, że bezdyskusyjnie macie najgorszy, najbardziej kaszaniarski team na starym kontynencie. Z emerytowanym zawodnikiem rugby w  bramce. Bądźcie dumni z tej porażki, z przelanej krwi za wolność naszą i waszą, zróbcie z tej porażki narodowy symbol, postawcie pomniki piłkarzom, świętujcie i celebrujcie tę porażkę, jak wiele innych znanych z historii, tak jak tylko wy potraficie. I dziękujcie tym z Irlandii, że wreszcie postawili was z głowy na nogi i przywrócili wam właściwą miarę w postrzeganiu rzeczywistości. Nic tak nie podbudowuje Polaka jak porządny wpierdol z podtekstem narodowym. No i generalnie: „Polacy nic się nie stało…” – jest jeszcze tyle rzeczy i meczy do przegrania.

Dodaj komentarz