Wielki prezydent, mali rodacy #10

Prezydent Kaczyński powiedział, że podczas obchodów 20. rocznicy wolnych wyborów, będzie nie w Krakowie a w Gdańsku, tak jak 20 lat temu.

Po pierwsze:  to dobrze, że nie będzie go w Krakowie wśród europejskich przywódców i innych gości. Po prostu o jeden obciach mniej.

Po drugie: na pewno 20 lat temu Kaczyński gdzieś był, ale nie ma żadnego dowodu, że akurat w Gdańsku. Jakoś mało kto ich pamięta, bo ich jest przecież dwóch a jakby był jeden. Nie wykluczone więc, że panu prezydentowi się tylko wydaje, że wtedy był w Gdańsku, a w rzeczy samej przebywał akurat na wycieczce naukowej w bratniej Bułgarii, obserwując tamtejsze socjalistyczne stosunki pracy.

Po trzecie: wyjazd do Gdańska podyktowany jest lenistwem i wygodą, bo z Gdańska jest o wiele bliżej do Juraty niż z tego Krakowa. Wystarczy opykać  te gdańskie jasełka, a potem popołudniem, szybko przeflancować się do Juraty, gdzie w ciszy i spokoju,  z dala od wścibskich oczu, narąbać się przyzwoicie, tak na zapas. I z żadnych tam małpek, tylko z porządnej litrowej flachy.

Wdzięczny naród pozdrawia swojego pana prezydenta.

Dodaj komentarz