Żurnaliści i cykliści #10

Słynny z niekonwencjonalnych manier publicysta Piotr Semka, ma za złe generałowi Jaruzelskiemu przede wszystkim to, że generał żyje. Powinien zdychać w płytkim grobie cierpiąc za swe grzechy wszelakie. Na razie, niestety nie zdycha i to szalenie deprymuje owego – jako się rzekło – publicystę. Semka więc jak tylko może uprzykrza życie Jaruzelowi, przyklejąc mu łatki jakie się da i kiedy się da. Każda okazja jest dobra. Ostatnio miał za złe generałowi że ten „ubiera się w marynarkę w pepitkę i udaje angielskiego lorda”. Rzeczywiście zarzut jest niezwykle poważny. Obowiązujące kanony mody preferują zachowania zgoła inne. Szanujący się Polak, a zwłaszcza osoba publicznie kojarzona, dajmy na to taki ktoś jak Jaruzelski i ów Semka właśnie, powinien obowiązkowo nosić wyświechtaną, wymiętą i obwisłą marynarę i powypychane spodnie. Marynara powinna też obowiązkowo nie dopinać się na rozdętym do granic przyzwoitości brzuchu, a koszula uciskać potężny kark zakończony kępą rozczochranych i z lekka niedomytych włosów. Najlepiej też, żeby właściciel takiego kostiumy nie nazywał się Jaruzelski a obowiązkowo Semka.

Jedna odpowiedź do “Żurnaliści i cykliści #10”

  1. vannelle mówi:

    Panie, boga nie ma. Taki polip arbitrem elegancji.
    Ale się porobiło!

Dodaj komentarz