Listy do Reby Derwish #24

Droga Rebe, sie tak porobiło w Polsce, że jak wszystko pójdzie dobrze, i zatriumfuje katolicka sprawiedliwość,  to artystka zwana Dodą pójdzie siedzieć. Pójdzie siedzieć za… znieważenie Biblii. Zapytasz jakim cudem można znieważyć książkę? Ano w Polsce wszystko można. Nie chce tu robić jakiegośc dłuższego backgroundu, a w skrócie rzecz wygląd tak. Otóż owa Doda wyraziła niedawno opinię, iż Biblia to mocno zakręcona publikacja i wszystko wskazuje na to, że pisali ją  jacyś goście ostro nawaleni i najarani ziołami. Teoretycznie ma prawo mieć taką opinię i wyrazić ją publicznie. W praktyce jednak odezwały się tak zwane nożyce w osobie obywatela Nowaka Ryszarda, który złożył stosowny donos do prokuratury,  iż

piosenkarka popełniła przestępstwo, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej i obrażając uczucia religijne m.in. chrześcijan i Żydów”.

Zasugerowała bowiem, że tę księgę napisali alkoholicy i narkomanii. Ciekawi mnie więc jak będzie wyglądał sądowy dowód na to, iż autorzy pisząc te dyrdymały byli trzeźwi i w pełni władz umysłowych. Sprawa jest więc dość śmieszna, ale nie tak śmieszna jak śmieszny jest ten cały Nowak, od lat znany z tropienia rzeczy ulotnych, zazwyczaj funkcjonujących jedynie w jego dysfunkcyjnym mózgu. No ma gość zwidy i napady nie leczonych od lat fobii, o czym zaświadczą, przynajmniej nieoficjalnie, wszyscy jego nieliczni już znajomi oraz sąsiedzi. Sądzę, że rozwiązaniem może być tylko przymusowe leczenie, choć Polska to jeszcze ciągle liberalny kraj i nikogo do niczego nie można zmusić, nawet do leczenia. Wnioskuje stąd, iż obywatel Nowak, Ryszard Nowak,  jeszcze nie raz nas zaskoczy, a nie jedna Doda czy też inna Madonna, dostanie drgawek na samą myśl, iż Nowak ciągle żyje i ryje. W gruncie rzeczy ani przez moment nie byłbym zaskoczony, gdyby ów nieszczęsny Nowak złożył w polskiej prokuraturze kolejny donos tym razem na obywatelkę kraju sojuszniczego, ową Madonnę właśnie, iż ta używając  takiego a nie innego artystycznego pseudonimu, bezcześci symbol wiary i rani głęboko, prawie do krwi, religijne uczucia chrześcijan i Żydów rzecz jasna. Swoją drogą głęboko i do spodu mnie wzrusza, wyjątkowa dbałość pacjenta Nowaka o interesy Żydów, co w Polsce, sama przyznasz, nie jest rzeczą nagminną. Z drugiej strony jednak, nie bardzo sobie życzę, aby o dobre samopoczucie moje i moich kumpli z Brooklynu, martwił się, a nie daj boże jeszcze walczył, jakiś skończony pajac i oryginał. Adwokatów mamy swoich i to całkiem niezłych. Dodzie życzę szczęścia, a Madonnę to pan Nowak może cmoknąć  w dupę.

Dodaj komentarz