Weekendowe szperanie w gazetach nagromadzonych w ciągu tygodnia, skutkuje znalezieniem tyleż śmiesznego co i trafnego tekstu Urbana, w tygodniku NIE.
„Pogodę umiłowanej ojczyzny cechują susze z powodziami, upały, chłody, deszcze i burze. Łącznie zwane to jest klimatem umiarkowanym. Niestety tylko w zakresie pogody Polskę cechuje umiar. Polska jest położona złowrogo pomiędzy panią Steinbach, Łukaszenką i Putinem. Od Ameryki domagamy się więc czułości, pocałunków i symbolicznych upominków. Od Niemiec nieskończonego przegrywania z Polską II wojny światowej, chociaż Polska – jak czytujemy – też była przegrana. Od Rosji chcemy bardziej niż ropy i gazu dalszych przeprosin za Katyń, a od Unii Europejskiej honorowo-prestiżowego wywyższania naszych polityków marnego kalibru. Rzeczpospolita to państwo kopnięte.”
Urban jak zwykle się nie myli, tyle że nikt nie chce tego docenić, czy nawet zauważyć. Urban z natury bowiem jest wrogiem publicznym numer jeden, wstrętną gnidą, swołoczą i sprzedawczykiem, a to przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze jest Żydem, a to stawia go na z góry przegranej pozycji. Dodatkowo jeszcze głośno i czasem bezczelnie do swego żydostwa się przyznaje, co wkurwia polszewistów do łez, z wysypką włącznie. Po drugie wreszcie, Urban jest znienawidzonym wyrzutkiem również dlatego, że nie dość że Żyd, to jeszcze ciągle ma rację. No, żaden przyzwoity, katolicki Polak nie jest w stanie ścierpieć takiej zniewagi: bogaty, Żyd i na dodatek mądry i bystry. Ba, ten cham ma jeszcze jedną przywarę: otóż pasjami lubi drażnić i prowokować, zazwyczaj za cel wybierając sobie tak zwane świętości. To, że jeszcze nie wisi, a bojówki ONR i Młodzieży Weszpolskiej jeszcze nie spaliły mu domu, to cud mniemany. W każdym razie z Urbanem czy bez, Polska to rzeczywiście państwo kopnięte i nic tego faktu nie zmieni, nawet gdyby Rydzyk został papieżem.
24/08/2009 o 08:46
Nie ma lepszego kandydata na następcę B16, a gdyby nim został, to byłoby potwierdzeniem, że Polska jest państwem zdrowo kopniętym.
Mądry i bystry Żyd dobrze wie do czego są zdolni “prawdziwi Polacy” i ma stosowną ochronę.
24/08/2009 o 10:56
Urbana lubiłem jako najinteligentniejszego drania w Polsce i z przykrością stwierdzam, że Polacy przeszli nad nim do porządku dziennego… Kiedyś drażnił straszliwie, bezpardonowo pisał (i jego ludzie) o zjawiskach wstydliwie skrywanych pod dywan i piętnował polactwo, głupotę, klerykalizm i inne tego typu zjawiska. Niestety – albo NIE straciło kły, albo cele ich celnych ataków nauczyły się totalnego olewania…
24/08/2009 o 17:33
Dodam też. Z moich obserwcji wynika że “NIE” Jerzego Urbana jest namiętnie czytane. Natomiast elyty udają że Jerzy Urban nie istnieje. M.Olejnik dosyć głupawo tłumaczyła że nie wie jakim sposobem wsiadła do samochodu J. Urbana. Coś jak “Niedole cnoty”?
24/08/2009 o 21:27
Urban to Larry Flynt, cool boy.