Droga Rebe, wyrastamy tu w Polsce na prawdziwe mocarstwo. Wczoraj brat prezydent pogroził pięścią Rosji, dziś brat prezes pogroził drugą pięścią Ameryce. Jak tak dalej pójdzie, nasza dzielna i odrodzona armia pod światłym dowództwem zwierzchnika Lecha Aleksandra, będzie prowadziła działania wojenne na dwóch frontach: wschodnim i daleko zachodnim. Wypowiemy wojnę i jednym i drugim. Dla nas to kaszka (kaczka?) z mlekiem. Nie można przebaczyć tym, którzy nie uważają za stosowne przeprosić na kolanach za 17 września, ale też nie ma przebaczenia dla tych, którzy w rocznicę tego 17 września, tak ciężko nas obrażają mówiąc, byśmy marzenia o jakiejś tarczy włożyli sobie w jakąś dupę (najlepiej swoją). Do tej pory w historii jeszcze nic nigdy nam się nie udało, może więc ta sprawiedliwa wojna wreszcie nam wyjdzie.
nie będzie ruski pluł nam w twarz a Jankes nas obrażał / polski my naród, polski lud / królewski szczep kaczkowy / nie damy by nas stłamsił wróg / tak nam dopomóż bóg / do krwi ostatniej kropli z żył / bronić będziemy Kaczucha / aż się rozpadnie w proch i pył rusko – jankeska zawierucha /
18/09/2009 o 16:32
Zapomniałeś dodać, że piszesz z domu wariatów:)
18/09/2009 o 19:38
Fakt, nie dodałem, choć Rebe doskonale o tym wie.