
No, kombinuje ten Kaczyński, kombinuje… Co by tu jeszcze zrobić, co zełgać, żeby jednak za roczek raz jeszcze wybrali. I te niby przypadkowe przecieki do prasy, że to niby bez zgody, przypadkowo, ot wypadek… Widzę właśnie te nieudolnie pozowane zdjątka na plaży w Juracie, gdzie prezydent taki zakochany i taka małpka z ludzką twarzą z niego, i w ogóle och i ach i kukuryku. I fajnie, myślę sobie, tylko po co ta ściema? Niech się nawet z tą Maryśka bzyka na tej plaży, niech ja chędoży w kuchni, w łazience a nawet i w garażu, tylko nie każcie mi drodzy kaczkowi spindoktorzy, glosować na tego facia tylko dlatego, że słodko wygląda i „ociepla” swój sflaczały interes (przepraszam: wizerunek). Ja w wyborach nie będę wybierał najbardziej uczuciowego Polaka roku, tylko prezydenta, a to kurwa zasadnicza różnica. I nawet gdyby obsypywał swoją kobitę złotem, a w playboyu opublikują ich w slipach, to i tak wszyscy doskonale wiemy, że ów „ocieplony” Kaczor, tak jak nie nadaje się na seksownego kochana, nie nadaje się też na prezydenta. Ot i finito!
30/09/2009 o 10:06
Co się czepiasz? Taka śliczna para, popatrz tylko jak się kochają:)