[Wszy] Dowiadujemy się oto, że tzw. Młodzież Weszpolska chce zablokować promocję pierwszej w Polsce książki dla dzieci poruszającej temat homoseksualizmu. Ale nie to jest istotą tej informacji, nie książka o pingwinach homo i ich dziecku, nie jakieś mniej lub bardziej zborne działania wariatów. Otóż najistotniejszą i najbardziej zaskakująca informacją jest to, że owa Młodzież Weszpolska nadal istnieje! Kto by pomyślał! Wychodzi na to, że z wszami jest podobnie jak z karaluchami, nic ich nie zniszczy, nawet wybuch atomowy. Choć moja babcia mówiła, że na wszy ponoć dobra jest nafta. Może by ktoś wreszcie spróbował? Choć jeden problem mielibyśmy z góry.
[Robaki] Jarosław Kaczyński, tak, ten Jarosław Kaczyński został nazwany głośno i publicznie „peerelowską ciotą”. Autorem tej śmiałej definicji jest Robert Biedroń, czyli gość, który przynajmniej w tych kwestiach, wie o czym mówi. I to Kaczyński ma teraz problem. Bo jak nie wytyczy Biedroniowi procesu, to poniekąd przyzna, iż ciotą rzeczywiście jest. Jeśli z kolei zacznie się procesować, to będzie musiał udowadniać, po wielokroć i przed publiką, iż tą ciotą nie jest. Jakby nie patrzeć dupa (kacza) z tyłu.
[Insekty] W telewizji publicznej następuje powolna denazyfikacja. Na pierwszy ogień poszedł Farfał czyli tutejszy fuhrer. Zgodnie z tradycję nie popełnił jednak samobójstwa. Nie zginęła też jego kochanka ani pies. Władzę objął nowy prezesuniek, czyli nijaki Szwedo. Niestety, nie wróży to znów nic dobrego. Gość jest co najmniej dziwny i wygląda jak też i mówi, jakby był z rodziny Adamsów. Taki nieszkodliwy nieco debil. Ale z drugiej strony nie wymagajmy zbyt wiele – głupia telewizja, pojebany prezes.
Ach… I na koniec pamiętajcie: jeśli nekro-seks, to tylko z Pawlakiem.
02/10/2009 o 09:22
Raczej wszystko wokół pojebane.