Kronika absurdów polskich, ciąg dalszy. Oto w mieście Kielce rozum znów pozostał w tyle. Do pewnej młodej pani która właśnie poroniła w szpitalu 6-tygodniowy płód, przyszli pracownicy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Z powagą i marsową raczej miną, poinformowali niedoszłą matkę, że musi pójść do urzędu miasta, musi wybrać imię i płeć dla płodu, oraz musi zająć się pochówkiem. To nie żart, to fakt, a rzecz dotyczy 6-tygodniowej galaretki, w niczym nie będącą człowiekiem, ani nawet człowieka nie przypominającą, czegoś co zamiast w trumnie zmieści się w pudełku od zapałek. Nic dziwnego, że owa pani doznała ciężkiego szoku, choć akurat jej zdrowie mało gości z MOPRu obchodziło. Najważniejsza była ideologia. Nie chcę dalej opisywać całej tej mega-nonsensownej historii, bo nie ma to sensu choćby z tego powodu, że dzieje się to w mega-nonsensowym kraju. Tu rozum ma się za nic. Parafrazując braci Cohen – To nie jest kraj dla normalnych ludzi. Przestrzegam jednak przed absolutnym bagatelizowaniem tego typu zdarzeń, bo wkrótce mogą one mieć istotny wpływ na wasze życie. Absurd nie zna bowiem granic.
Sądzę, że tylko krok nas dzieli od uznania za morderców wszystkich tych, którzy uprawiają seks nie w celach nie-prokreacyjnych. Za kanibalizm będzie uznane przestępstwo polegające na połykaniu spermy, zaś onaniści w świetle prawa polskiego będą po prostu seryjnymi mordercami. I wcale, a wcale bym się z tego nie śmiał. I jeśli któregoś ranka o świcie, wpadną do waszego domu zamaskowani agenci CBŚ, CBA, czy innej policji polityczno-religijnej, rzucą was na glebę i założą kajdanki pod zarzutem wielokrotnego morderstwa, to wiedzcie, że wasze radosne figlowanie pod kołderką właśnie stało się jednym z najcięższych przestępstw w rzeczpospolitej (celowo z małej litery).
06/10/2009 o 09:31
Racja, i uroczysty pochówek każdej kropli spermy. Za “co łaska”. Big business:)