Kaczy kurnik #29

Ależ mnie wczoraj wzruszył Mariusz Kamiński. Łzy mi ciekły ciurkiem po policzkach i brodzie, i ręce mnie się trzęsły i ze wzruszenia, aż do dziś słowa nie mogłem z siebie wydobyć. Prawda zwycięży – zakrzyknął pan Mariusz. Tak, zwycięży! Mowa oczywiście o „Prawdzie”  byłym organie byłego KC KPZR. Nie wiem skąd to Kamiński wie, no ale jako były szef, być może byłych służb,  z przecieków różnych i od agenta Tomka rzeczywiście wiedzieć to może. Myśmy tylko naiwnie myśleli, że gazeta ta już nie istnieje, jeśli nawet, to dogorywa gdzieś na peryferiach, w śmietniku historii, czy cóś tam. Nie wiem tylko czy w ten sposób, Kamiński nie podpada przypadkiem pod ustawę zakazującą propagowania na bohaterskich ziemiach polskich, symboli totalitarnej władzy komunistycznej. A zgodzimy się przecież, że „Prawda”, to nie był raczej Świerszczyk, ani Poradnik Bezdomnego Działkowca. To komunistyczna gadzinówka i szmata, gorsza nawet od Naszego Dziennika. W każdym razie „Prawda” czy nie-prawda, nasz ulubiony komisarz ludowy niezapomnianej IV RP i produkt uboczny intelektualnego recyklingu, odchodzi. Zostanie nam więc tylko pielęgnowanie pamięci o tym bohaterze, by jego czyn nie został zapomniany przez następne pokolenie, by w lud szła legenda tego wielkiego, choć małego niczym mysie gówno patrioty, nieustraszonego pogromcy duchów. Cześć jego pamięci i kij mu w pupe na dobrą drogę. A wy duchy stańcie do apelu!

Jedna odpowiedź do “Kaczy kurnik #29”

  1. vannelle mówi:

    Kolejny Dzierżyński do lamusa.

Dodaj komentarz