Gdański IPN właśnie wszczyna śledztwo przeciwko kobiecie cukiernikowi, która na uroczystości dnia nauczyciela w Koronowie, przygotowała tort z wizerunkami byłych I sekretarzy PZPR. Był jeszcze stosowny cytat („Aby Polska rosła w siłę… itd.), żywcem wzięty z owej epoki, ale to świadczy nie tyle o wyjątkowej wartości artystycznej toru, co raczej o niesłychanej skali przestępstwa. Wykonując i dostarczając taki wypiek, pani cukiernik popełniła więc ciężkie przestępstwo, polegające na propagowaniu symboli komunistycznych czy jakoś tak… Pójdzie za to na dwa lata do więzienia, bo IPN moi drodzy nigdy nie żartuje. IPN nadzwyczaj poważnie podchodzi do swoich obowiązków. Zapewniam niedowiarków, że nie jest to żart!!! To jest jak najprawdziwsza prawda i kolejne potwierdzenie, że żyjecie w Polsce XXI wieku, w państwie środka Europy, państwa z pretensjami do lepszego miejsca niźli faktycznie zajmuje. Zapewniam też, że to co robi IPN to nie jest wbrew pozorom totalny idiotyzm czy infantylizm do kwadratu, a jedynie sumienne wykonywanie obowiązków, z dbałości o dobre imię Najjaśniejszej (i Najśmieszniejszej) Rzeczpospolitej. Dla jasności całej historii dodam jeszcze, że donos do IPNu złożył – wbrew pozorom – nie żadem tam radny PiSu, tylko… PO. Zresztą gdyby nie „obywatelski” donos, to cały ten IPN nie wiedziałby o sprawie i nie zdołałby uchronić przez zdradliwą propagandą dziesiątki niewinnych duszyczek. Tort był elementem rozgrywanego konkursu historycznego dla nauczycieli, których wiedza akurat z tego wycinka historii bywa mizerna, choćby z barku jakichkolwiek podręczników. Obawiam się też, że wszyscy ci, którzy spróbowali owego torcika (był ponoć świetny), mogą mieć przesrane, bo chcąc nie chcąc spożyli dowód przestępstwa, a za to też grozi kara! Jedyne co napawa optymizmem to postawa pani cukiernik, która bez ogródek twierdzi, że IPN to ją może co najwyżej pocałować w dupę, jeśli w ogóle na to pozwoli. Bo w gruncie rzeczy nawet jeśli to lubi, to nie może z rożnych względów dopuścić do tego, by byle chuj, zwłaszcza z byle IPNu całował ją po tyłku. No i torty będzie piekła dalej, takie jakie jej się podobają.