Przez wiele dni znaczna cześć Polaków była zafascynowana zbliżającym się pojedynkiem dwóch niepełnosprawnych facetów. Nie jestem w stanie zrozumieć jak to jest, że bohaterami narodu, idolami i postaciami pozytywnymi, stają się upośledzone pod każdym względem (poza fizycznym może) formy organiczne, od pantofelka różniące się tylko wyglądem. Z owych dwóch istnień śmieszniejszy i tragiczniejszy jest rzecz jasna Pan Gołota. To góra tłuszczu i zwiotczałej tkanki mięśniowej, pozbawiona śladów mózgu. To, że gościu mówi, to zasługa prostego syntezatora, niestety chińskiej produkcji. Urządzenie ciągle szwankuje i się zacina, a w bazie danych ma zaledwie około dwudziestu słów. Przeciwnik czyli Pan Adamek, robi lepsze wrażenie, choć deklarując swe uwielbienie dla ojca Rydzyka sprawia, iż podejrzewamy go natychmiast o poważną chorobę psychiczną. Pamiętajcie, że to jednak góral, a wśród tego ludu stan permanentnej schizofrenii jest czymś naturalnym. Jeśli wiara naprawdę czyni cuda, to łaska boża zdecydowanie ominęła górali. Dlatego tak głęboko i bezrefleksyjnie wierzą i modlą się jak roboty, licząc iż zapracują na łaskę bożą i bóg ów natchnie ich rozumem. Rozgrzesza Pana Adamka nieco fakt, iż boksując przez tyle lat, naraził swój mózg na poważne wstrząsy, których nie wytrzymałaby żadna, najbardziej zaawansowana elektronika, o cóż dopiero paręnaście gram tkanki galaretowatej ukrytej pod cienką skorupką z kości. Wczoraj po nierównej walce, ociężały bezmózgowiec z chińskim softem przegrał jak zwykle w kompromitujący sposób. Wygrał pewnie ten lepszy, choć na boksie się nie znam i nie potrafię tego ocenić. Mówi się już głośno, że walka była u stawiona, czemu bym się specjalnie nie dziwił. Bo ten Adamek przegrywając, teoretycznie coś by jeszcze mógł stracić. Gołota zaś to trup, a na trupie żadna strata nie robi już wrażenia. On wszystko już stracił! Goście zarobili po 300 tysięcy dolców i jest to temat do poważnego przemyślenia przez was, mózgowcy i gołodupcy. Zamiast przez lata wkuwać i rozwijać szare komórki, można to jak się okazuje totalnie zlać. Wystarczy wystawić ryja na porządne obicie.
25/10/2009 o 13:10
….ich organizmy owszem szwankują,ale o wiele wiele więcej psycho-fizycnie są śilniejsze niż norm.śmiertelników(tak jak również innych sport.wycz.)
Natomiast zachodzi taka pierwotna potrzeba społeczna odn.oglądalności,skoro 15 tys.+kilka milionów w tv.