Kroniki zbrodni #17

We wczorajszej ramówce polskiej stacji telewizyjnej „Ale kino” zauważyłem obecność filmu pt. „Chinatown” w reżyserii Romana Polańskiego. Tak, tego Romana Polańskiego. Wzbudziło to nie tylko moje zaniepokojenie, ale również głęboki niesmak. Uważam bowiem, że dopóki jego sprawa nie zostanie dogłębnie i definitywnie wyjaśniona, polskie stacje telewizyjne, obojętnie czy komercyjne czy publiczne, powinny powstrzymać się od wyświetlania filmów jego autorstwa. Myślę, ze nakazuje to nasza katolicka uczciwość. Nie może być tak, że my naród polski, wierny prawom boskim i potępiający brudny i wyuzdany seks, także z nieletnimi, przymykamy oczy, kiedy inni, rządni zysku relatywiści, promują chore  i wątpliwe moralnie dzieło przestępcy, bezbożnika i Żyda. Takie praktyki powinny być natychmiast ukrócone, a próby łamania czy obejścia zakazu surowo karane. Polański to bez wątpienia przestępca i być może recydywista. Wykorzystanie zaś nieletniej to wykroczenie najcięższe z możliwych. Choć w rzeczy samej na jego usprawiedliwienie przemawia fakt, iż w powszechnej opinii uchodzi on za gentelmana. A jak wiadomo, drodzy państwo, prawdziwy gentelman nigdy nie pyta kobiety o wiek.

Dodaj komentarz