Personal messages #34

„Denerwuje mnie, że religie zostały wymyślone jakby wbrew poczuciu humoru. Zapomina się o tym. Kto dziś czyta Biblię? Gdyby katolicy ją czytali, pewnie znaleźliby się tacy, którzy zauważą, że tak naprawdę jest pełna przesady, patosu, śmieszności. Narodziny Jezusa: niebo się otwiera, anioły śpiewają, ogień krzepnie, blask ciemnieje. W końcu bazą wiary staje się nie to, w co chciałbyś wierzyć. Zgadzam się z tezą Freuda, że religie są zbiorowymi neurozami. Często zamieniają się w obsesje. Jak wszystkie obsesje mają porządkować życie. Nie ma w tym nic złego, jeżeli nadają porządek w mądry sposób, zazwyczaj chyba jednak w głupi, pozbawiony inteligentnego dystansu”. [cytowane; autora znajdźcie sami]

Na pokute.

„dupcia, cipcia, siusiorek…

i tak 500 razy.

i tak się kończy paciorek.

a te z pierwszej ławki – na rekolekcje i do poprawki, po zażyciu trawki” [cytowane; znalezione w Sieci. Szarej sieci!]

Jedna odpowiedź do “Personal messages #34”

  1. JohnMR mówi:

    Tak to jest z tymi religiami.
    Tabloid on line też może wkońcu stanie się religią.

Dodaj komentarz