Apel jasnogórski #11

16/11/2009

Uaaa, zapowiada się całkiem ciekawy tydzień. Zwłaszcza za sprawą pani Senyszyn, która pojechała po całości. I czapki z głów łosie, bo to żadne tam napisy na piwie, czy rejestracja klientów solariów. To o wiele poważniejsza sprawa. W skrócie więc. Senyszyn chce po pierwsze usunięcie krzyży ze szkół, czyli wreszcie poszanowania polskiej konstytucji. Wystąpi lada moment z tym postulatem do rządu, i co by nie mówić, rząd będzie miał zajebisty problem. Musi coś zrobić, a cokolwiek zrobi będzie źle. Koniec końców sprawa pewnie znajdzie się w Trybunale Europejskim, a to oznacza, że wcześniej czy później krzyże jednak odjadą ze szkół a pewnie i urzędów. Goń sie więc Lechu Kaczyński! No, chyba że rząd wybierze drogę konfrontacyjną, narażając się na kary i wykluczenia z ciał europejskich, co byłoby wyjściem dramatycznie tragicznym nie tylko dla powagi Polski.

Idąc za ciosem – i to jest po drugie – pani poseł żąda zaprzestania działalności komisji majątkowej rządu i episkopatu, jako również niezgodnej z konstytucją. Chce też zbadania dotychczasowej działalności tejże komisji, w wielu przypadkach ocierającej się o kryminał. Na koniec wreszcie, czyli po trzecie, Senyszyn odniosła się do pomysłu wystawienia w Krakowie pomnika pułkownika Kuklińskiego. Decyzje podjęli już ponoć krakowscy radni. „Tak jak zdrajców nie przyjmuje się na salonach, tak nie buduje się im pomników” – skomentowała to Senyszyn. Tyle, że w tym wypadku pani poseł nie do końca pewnie wyczuła tak zwanego „ducha polskości”. Od pewnego bowiem czasu duch ten nakazuje stawianie pomników głównie jakimś pojebańcom i pierdołom. Kraków więc nie może być gorszy, swoją szkaradę (kolejną) musi mieć. Podsumowując zaś: jeśli hasło 3xTAK, w tych czasach ma jeszcze jakiś sens, to napiszmy je na murach.


Apel jasnogórski #10

15/10/2009

Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli i patriotow, by dogłębie i gruntownie zbadać wczorajszy atak zimy na Polskę. Wszystko wskazuje na to, że sprawa ma wydźwięk aferalny. Niestety CBA pod nowym kierownictwem, nie potwierdziło swojej wartości i jak do tej pory nie wskazało polityków PO odpowiedzialnych za to żenujące wydarzenie. Nie ma więc innej rady, sejm czym prędzej powinien powołać komisję śledczą do zbadania tej afery, w wyniku której Polska poniosła dotkliwe straty gospodarcze oraz moralne. Skandalem jest również to, że dopuszczono, aby znaczna część Warszawy została pozbawiona prądu, w tym również dom pana Jarosława Kaczyńskiego. Jednym słowem, mamy nową aferę, o wiele bardziej poważną, niż wszystkie dotychczasowe razem wzięte. To kolejne potwierdzenie tego, iż ten rząd jest nie tylko mega nieudolny, ale niezwykle podatny na szkodzenie Polsce za wszelką cenę. Prawdą jest też, że za czasów PiS takiej niesubordynacji aury nie było, a Jarosław Kaczyński gdyby nadal rządził, nigdy by nie dopuścił  do takiego kataklizmu.


Apel jasnogórski #8

29/08/2009

Jeden z serwisów internetowych informuje o trwającej nadal manii stawiania pomników ukochanemu rodakowi Wojtyle, znanemu bardziej pod artystycznym pseudonimem JP2. W całej Polsce nazbierało się tego już chyba ze siedemset sztuk, mimo, że inwestycja to droga, a nawet bardzo droga, zwłaszcza dla gołodupnej gminy. Niestety, prawda jest też taka, że im gmina bardziej gołodupna, tym bardziej się napina, i ma ambicje postawić wykurwisty pomniczor za prawie cały swój roczny budżet. Pół bańki to standard, który nie przynosi wstydu. Inaczej mogą paluchami wytykać, że takie sknerusy i skapią na papieżu. Ponieważ jak sądzę cały naród (z nielicznymi wyjątkami) kocha swojego papiża, więc należy temu narodowi dać  szansę obcowania ze świętością na co dzień. Niechaj producenci słynnych w całej Europie krasnali ogrodowych czym prędzej zaczną produkować  takie małe ogrodowe papieżątka, do postawienia pod gruszą, przy altance lub kole furtki, dla widoku i prestiżu. Towar będzie schodził niczym ciepłe bułeczki i w tri miga wyprze owe krasnale, łabądzie, jelonki, pieski , kotki, tudzież inne podobizny trzody zwierzęcej i ludzkiej. Papierzysk Ogrodowy będzie pewnie też polskim hitem eksportowym, zwłaszcza do krajów w którym dyktatura katolicka trzyma się mocno. Nauczmy się wreszcie robić interesy. Zamiast wyrzucać kasę w błoto i stawiać kolejny nabzdyczony obelisk papy, który wkrótce będą obsrywały ptaki i opsikiwały psy, róbmy miliony malutkich papieżątek  i zarabiajmy na nich miliony. Wbrew pozorom zbyt będzie, bo świat pełny jest idiotów którzy kupią wszystko , każda poczwarę, niezależnie od ceny. Poszły krasnale, pójdzie i papież.


Apel jasnogórski #8

08/08/2009

Jan Rokita musi zapłacić 3 tysiące ero kary za wywołanie lutowej burdy na pokładzie samolotu Lufthansy. Niniejszym więc chciałbym zaapelować do szanownego państwa, zwłaszcza zaś miłujących bliźniego katolików, by w czasie jutrzejszych mszy świętych rzucili na tacę złotówkę na Rokitę. Uratujmy dupę biednemu polskiemu eks-posłowi, którego godność została bezceremonialnie zdeptana przez wrogie siły porządkowe, zapewne faszystowskie. Przypominam, że Jan Maria Rokita, w zasadzie jest bezrobotny, a to co zarobi bazgrając dla gazet ledwo starcza na kapelusze i białe skarpetki żony. Jeśli więc macie patriotyczne serce i lubcie tego wypierdka, to na boga ojca rzućcie tę marną złotówe, bo inaczej niemiecki sąd zrobi mu konzentracion lager, obowiązkowo z polskimi strażnikami. Honor Rokity, honorem narodu.


Apel janogórski #7

12/07/2009

Znów się rozpłakałem. Tym razem tak strasznie wzruszył mnie ojciec  Rydzyk. To wizjoner o sile rażenia porównywalnej do słynnego już oddechu wawelskiego smoka. A jaki zatroskany przy okazji. Polska umrze, Unia umrze, Europa umrze – wieszczy Tadeusz Ryżyk. Dodaje proroczo, acz bełkotliwie:

„Zachować wiarę, teraz to wiarę budować, rodzinę budować i kulturę. I za wszelką cenę, za wszystkie skarby świata – wtedy przetrwamy. I ta Unia taka bez życia, zabijająca człowieka – i ciało, i ducha i wiarę – ta Unia umrze, ta Europa umrze, a szkoda”.

Wzruszenie blokuje mi klawiaturę. W każdym razie z każdym dniem głębiej wierze w sens aborcji i eutanazji. Na życzenie rzecz jasna .

Rozpłakałem się też, przyznam szczerze, nad losem częstochowian. Jakież oni mają totalnie przejebane życie. Skaranie boskie z tym całym klasztorem. Co roku tysiące nawiedzonych i zadeptujących miasto przybyszów, harmider, syf i modły które nawet u najodporniejszych powodują wymioty i torsje. Jak można tak żyć i w spokoju to wytrzymywać, do prawdy nie wiem. Ale moi drodzy miejcie pretensje do Szwedów. Gdyby te paręset lat temu nie lenili się i nie chleli na umór, gdyby dupy ruszyli i zabrali się za ten klasztor jak trzeba, wasze a i nasze życie,  wyglądałoby teraz zgoła inaczej.

Na koniec przypominam,  a wręcz nawet przestrzegam, że ten blog, podobnie jak i koncert Madonny, nie jest miejscem  dla jakichkolwiek wierzących i Prawdziwych Polaków zbyt poważnie i naiwnie podchodzących do polskości. Jeśli masz cztery klepki i potrzebny do życia dystans, to witam serdecznie i dłoń ściskam. Jeśli jest odwrotnie, to daj sobie spokój obywatelu Najśmieszniejszej.