Pan Rywin ani mi brat ani swat. Nawet go nie znam. Pan Rywin jakiś czas temu wplątał się w aferę i chcąc nie chcąc z myśliwego stał się zwierzyną. Przesiedział dwa lata w pierdlu, za swojej, albo też nie za swoje winy. Teraz to już nie jest ważne. Ważne jest to, że popełnił przestępstwo i za to przestępstwo został ukarany. Poniósł jego konsekwencje. Ale absolutnie nie zadawala to polskiej prokuratury. Wychodzi ona z założenia, że Rywin powinien być skazany na karę śmierci i tylko dziurawy i nieprecyzyjny kodeks karny, oraz opieszałość sędziów, spowodowały iż jeszcze go nie powieszono. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. W związku z tym zapobiegliwi i mściwi prokuratorzy wymyślają coraz to nowe powody, by gnębić Rywina i jego rodzinę, by nie dać mu odetchnąć, by spowodować, że mimo, iż nie zawiśnie na stryczku to i tak zdechnie. Nęka się jego obrońców, prześladuje znajomych i rodzinę. Rywin już jest po zawale, gdy ostentacyjnie zakuto w kajdanki jego syna i przeczołgano go po ziemi. Teraz prokurator każe pewnie zakuć w kajdany jego kilkuletnią wnuczkę, bowiem zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż w lalce Barbie przechowuje ona diamenty i pieniądze z nielegalnych interesów dziadka. Jest więc pewne, że Lwa Rywina powali wkrótce drugi a może i trzeci zawał i to powali go już na amen. Sprawiedliwa ręka dosięgnie więc w ten sposób zwyrodniałego przestępcę i aferzystę, który zamachnął się kiedyś na to co było „nasze”. Nie wykluczone też, za pewien ważny dziś prokurator, jakiś czas temu chciał być aktorem i starał się o obsadę w filmie, tyle że producent Rywin powiedział mu dosadnie, żeby spierdalał, bo marny on aktor, jeszcze marniejszy niż prokurator. No i teraz płaci za niefrasobliwość sprzed lat. A poza tym podkreślam raz jeszcze i z całą mocą: kompletną bzdurą jest twierdzenie, że w Polsce nie ma kary śmierci. Kara śmierci jest, tylko trzeba wiedzieć jak ją wykonać.
Kroniki zbrodni #14
17/09/2009Oto światło dzienne ujrzała straszliwa wiadomość. Właśnie wyczytałem, że w uświęconym krwią przodków kraju, ojczyźnie Wojtyły i ojca Rydzyka, usuwa się coraz więcej ciąż. I to mimo absurdalnie restrykcyjnej ustawie anty-aborcyjnej. Ba, te ciąże usuwa się całkiem legalnie. Wygląda to na absolutny skandal. Jest niestety i przyczyna tego niesłychanego skandalu i zaniedbania. To badania prenatalne, taka sama zaraza i syf jak In Vitro. Wedle pewnego profesora uchodzącego za autorytet w tych sprawach, coraz większa ilość skrobanek jest efektem upowszechnienia się w Polsce owych właśnie badań prenatalnych. Przyszła (ewentualnie) mamusia zawczasu więc widzi, czy urodzi żabę czy może mrówkę i wobec - jak to się określa – „dużego prawdopodobieństwa ciężkiego upośledzenia płodu” państwo funduje jej grzech niewybaczalny czyli aborcje. Ponieważ badania prenatalne stają się w Polsce coraz powszechniejsze, przerywanych ciąż będzie też coraz więcej. Co więc zrobić, żeby odwrócić ten ludobójczy trend? Ależ rozwiązanie jest niezwykle proste, rzecz można dziecinnie proste. Należy czym prędzej zakazać wykonywania badań prenatalnych. I po sprawie! Jak mamusia nie będzie wiedział że urodzi potworka, to tego potworka urodzi. A jak już urodzi, to po sprawie, czyli totalnie przejebane. Kościół z lubością i satysfakcją odfajkuje kolejne uratowane życie, a szczęśliwa mamusia…? No, cóż to jej sprawa, ostatecznie chciała mieć bachora, więc ma. A że taki nijaki jakiś wyszedł, jakby zdefektowany? Cóż, bóg nie musi wszystkich obdzielać sprawiedliwie. Widocznie chciał za coś mamuśkę ukarać. W imię ojca i syna i ducha ściętego na amen, amennnn.
Kroniki zbrodni #13
26/07/2009W minionym tygodniu gazety informowały, że pewien młody Saudyjczyk, który w telewizyjnym programie opowiadał o swoich seksualnych wyczynach, został prawie natychmiast aresztowany. Grozi mu nie tylko chłosta, ale długoletnie więzienie. Za co? Za uprawianie seksu pozamałżeńskiego i sianie zgorszenia poprzez opowiadanie o swoich wątpliwych wyczynach. Mułłowie z komisji do spraw promocji cnoty i zapobiegania występkom, czyli prokuratura i sąd w jednym orzekli, że „jedynym celem tego odrażającego programu jest pokazywanie zboczeń i anomalii nieakceptowalnych w normalnym społeczeństwie”.
Myślę, że mamy od kogo się uczyć. Normalne społeczeństwo, jakim bez wątpienia są Polacy, pod światłym przywództwem rodzimych mułlów, zwanych biskupami, czym prędzej powinno zareagować na bezmiar demoralizacji jaki obserwujemy w królestwie Jezusa nad Wisłą. Tak zwany episkopat polski, powinien więc zostać przemianowany na Ministerstwo Promocji Cnoty i Wiary Chrześcijanskiej oraz Zapobiegania Występkom i z marszu batem, kijem i więzieniem przywracać powinien właściwy moralnie wymiar życia społecznego i politycznego. Ze szczególną surowością karane powinny być takie przestępstwa jak seks pozamałżenki, seks przedmałżeński, seks pozaprokreacyjny, używanie środków antykoncepcyjnych, unikanie wizyt w kościele, nie dawanie na tacę, oraz rozpowszechnianie niewłaściwych i groźnych dla kondycji narodu wiadomości o życiu prywatnym tudzież uczuciowym biskupów i księży. Ministerstwo powinno również wszelkimi możliwymi metodami zapobiegać publikowaniu treści “nieakceptowalnych w normalnym społeczeństwie”.
Jak zauważyliście na liście czynów zabronionych nie znalazła się pedofilia i homoseksualizm, bowiem skala tych przestępstw poza środowiskiem kościelnym nie jest wielka, zaś z kolei wyjątkową i masową skłonność kościelnych do tego typu schorzeń, nie można traktować jako przestępstwo, tylko jako chorobę zawodową. Taką samą jak pylica płuc u górnika. A przecież w żadnym cywilizowanym kraju, zwłaszcza takim jak Polska, nie każe się ludzi za to, że nabawili się zawodowej choroby.
Kroniki zbrodni #12
21/06/2009Bandyta z Radia z Twarzą, redemptorysta ojciec Piotr Andrukiewcz napadł i pobił blogera Rafała Maszkowskiego. Nie podobało mu się, iż Maszkowski rozdawał ulotki udowadniające permanentne kłamstwa Maryśki. Policja jak na razie przesłuchała tylko poszkodowanego, a jakoś nie udało jej się, ani nawet pewnie nie pomyślała, żeby na spytki wziąć gangstera w sutannie. Generalnie umyli rączki stwierdzając jedynie, że jak Maszkowski czuje się poszkodowany, to może sobie iść do sądu. Hołota w sutannach może się więc czuć bezkarna. Tym bardziej, że szef tych mafiosów don padre Tadek Rydzyk zaraz dorobi do tego zgrabną teorię, jak to bezwzględnie i brutalnie polski ksiądz został zaatakowany przez element wywrotowy, czyli polskojęzycznego dziennikarza działającego z pobudek antynarodowych. Swoją drogą dziwię się nieco temu Maszkowskiemu, że zrobił sobie pasję życia ze słuchania i opisywania tego totalnego gówna z Torunia.

Gdyby ktoś nie odróżniał gówna od złota... Bandzior Andrukiewicz to ten typ z lewej
Kroniki zbrodni #11
15/06/2009Wedle szacownej niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, Jarosław Kaczyński to “najstraszniejszy ze strasznych narodowy konserwatysta“, czyli złamany chuj. Jeszcze nie wyschła farba w drukarni, a już do boju ruszyły genetyczne pisiaki. „Polskie władze powinny zareagować „ – grzmiał z radia rzecznik klubu PiS Marek Błaszczak . Do chóru ujadaczy szybko też dołączyły wierne pieski prezesa oraz prezydenta, oburzone tą „niesłychaną napaścią” na tego buraczanego męża stanu. Niestety z Kaczyńskim (obojętnie którym) będzie pewnie wkrótce tak jak z a papieżem, to znaczy jeśli wolno będzie o nim pisać, to tylko dobrze. Zdanie krytyczne i nie skonsultowane z biurem politycznym, będzie tępione i ścigane przez prokuraturę z urzędu. Do kaczych burków nie dochodzi bowiem prosty fakt, że po pierwsze FAZ to poważna i potężna gazeta, a więc może prawie wszystko. Po drugie FAZ może oczywiście pisać ostrożnie, z dystansem i elegancko o politykach, ale liczących się i pierwszoligowych, co nie ma zastosowania rzecz jasna w przypadku Kaczyńskiego. Ten jest tylko lokalnym i mało znaczącym watażką, nie znanym w Europie i na dodatek sfiksowanym. No i po trzecie wreszcie: każda gazeta, a tym bardziej FAZ, ma prawo do wyrażania swoich opinii na każdy temat, w tym na temat każdego polityka. I oto chodziło w tym artykule” – nie o ustalenie faktów, tylko o oceny pewnych obserwowanych od dawna zachowań, pewnego małego, złośliwego i na swój sposób śmiesznego polityka zza Odry. Das is alles, eine kleine polnische kameraden
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein