Ponoć Migalski składa zawiadomienie do prokuratury na Tuska za bezprawne odwołanie Kamińskiego. Jeśli nie kojarzycie tego Mogalskiego, to trudno, nie ma czego żałować. Nie będę wam teraz tłumaczył kto to jest, bo po prostu szkoda na to i czasu i miejsca. Nikt ważny, ot taki pajac na cienkim sznurku, co to pojawia się i znika, czyli chujek-mujek bez przyszłości. Wiewiórki w URMie szeptają, że Tusk wpadł w panikę i trzęsie się niczym galareta. Chce Migalskiemu wysyłać kwiaty i pół litra z delikatesów, byleby tylko ten zarzucił ten pomysł z donosem. Z tajną misją do Migalskiego udaje się właśnie eks-przewodniczący Chlebowski. Sądzę, że to jednak kiepski pomysł, bo w załatwianiu delikatnych spraw Chlebowski jest mało raczej skuteczny, na co są dowody. Innymi słowy z Chlebowskiego jest taki negocjator, jak z Migalskiego politolog. Chociaż z drugiej strony… być może dupa z dupą się dogada.
Monitor towarzyski Najśmieszniejszej RP #31
10/10/2009Słowo „tabloid” w podtytule od czasu do czasu zobowiązuje. Z braku lepszego tematu na weekend donoszę więc o tym, o czym się dowiedziałem z wszędobylskich gazet nie koniecznie polskich , choć – jak mawia premier Kaczyński – polskojęzycznych. Otóż Tomasz Stockinger, taki znany ponoć aktor telewizyjny, zderzył się swoim samochodem z innym samochodem. Niestety ów aktor był nawalony na maksa, czyli pijany jak bela, bo miał w swym raczej znanym oddechu aż 2,5 promila. No i żeby było ciekawiej, znany raczej aktor uciekł z miejsca zdarzenia mimo, że poważnie ucierpiała kobitka której auto staranował pan Tomek. Wszystkie kucharki, sprzątaczki, tudzież kobiety podupadłe emocjonalnie mogą spać spokojnie, bowiem pan Tomek na razie nie został aresztowany, choć przed sądem stanie a może i do pierdla trafi. Natomiast z niecierpliwością czekam (a w zasadzie nawet żądam tego), na zdecydowany protest środowiska filmowego, pań i panów aktorów, reżyserów, etc. Zatrzymanie bowiem pana Tomka i późniejsze maltretowanie go jakimś alkomatem jest niczym innym jak tylko bezzasadnym szykanowaniem znanego aktora, idola tłumów. Rozumiem też, iż swoje trzy grosze jak zwykle doda pan Zanussi, który już ustala, czy ranna w wypadku kobitka nie była przypadkiem prostytutką. To wiele by tłumaczyło, a przynajmniej sugerowałoby zmowę międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości i środowisk anty-inteligenckich. Tymczasem otrzeźwiawszy nieco dziś nad ranem, pan Tomasz Stockinger stwierdził, iż nie był pijany, tylko perfekcyjnie przygotowany do roli którą gra i właśnie w ten sposób “ucharakteryzowany” jechał na plan. Pamiętajmy bowiem, że w słynnym serialu, nie mniej słynnym niż pan Tomasz, gra on lekarza, a czy ktoś widział w życiu trzeźwego lekarza? Jeśli zaś ci złośliwi policjanci tego nie rozumieją, to niechaj zapytają swoje żony kim jest doktor Lubicz, kim jest Tomasz Stockinger i co one w ogóle o tym myślą. Jednym słowem granda!
Monitor towarzyski Najśmieszniejszej RP # 30
09/10/2009
Agent Tomek chcąc nie chcąc stał się w ostatnich dniach jednym z najpopularniejszych Polaków. Jeszcze trochę a w rankingach wyprzedzi Jana Pawła 2. Tabloidy prześcigają się w publikacji jego coraz bardziej „odkrytych” zdjęć, choć nikt jeszcze nie dotarł (albo nie zdecydował się opublikować) do fotki pana Tomka bez kamuflażu. W związku z powyższym apeluję do moich i nie tylko moich czytelników by czym prędzej nadesłali zdjęcie Tomeczka bez pasków, rozmyć, zaciemnień, chujów-mujów i innych drętwot. My Naród Polski chcemy poznać przystojny ryj pierwszego agenta IV RP w pełnej krasie i błysku. Zróbmy fucka CBA i opublikujmy nieocenzurowane foto agenta Tomka!
Natomiast tak na marginesie: patrząc nawet na to zatarte nieco oblicze Tomcia z foty powyżej, łatwo dojść do wniosku, iż cześć kobitek to ma niestety nie po kolei w głowie. Może i facet jest przystojny, ale to taka przystojność w gminnym nieco stylu. Rzec można, idealny reprezentant kraju w piłce nożnej. Tomuś to gość typu najprzystojniejszy Lol we wsi i król dyskoteki w remizie. No, zgoda, Sawicka to nie modelka, a Paura to tylko Ukrainka, ale jakieś granice obciachu są, tym bardziej, że jedna to posłanka, a druga bizneswoman, niby o szerokich horyzontach. Tę druga rozumiem chociaż co nieco, bo ostatecznie była z Cezarym Pazurą w związku przez lat kilka, więc poczucie smaku i gustu może mieć znacznie stępione. No, ale żeby od razu tak po bandzie?
Monitor towarzyski Najśmieszniejszej RP #29
06/10/2009Rozważanie kandydatury Zbigniewa Bońka na ministra sportu brzmi niczym niesmaczny dowcip. Powiem tak: nie ulega wątpliwości, że pan Boniek był dobrym, a może nawet bardzo dobrym piłkarzem. Ale żeby być gwiazdą futbolu potrzebne są dobre nogi i talent do kopania piłki. To i tylko to, nic więcej. Taki właśnie był (jest) Boniek. Pan ów jest dziś uważany (i sam się uważa) za biznesmana, tyle że uczucia budzi mieszane. Gość robi nieodparte wrażenie „biznesmana” w białych skarpetkach i garniturach od Armaniego, które akurat niczemu nie służą. Wygląda i gada jak żul z Pigalaka i nie tego, niestety, nie zmieni, nawet luksusowy ciuch. Trudno też byłoby liczyć na to, iż myśl jakaś zborna i godna uwagi wykluje się w jego głowie, myśl na miarę przyszłego ministra sportu, czyli kogos więcej niż zwykłego kopacza piłki. I nawet gdyby był świetnym biznesmanem, mimo biało-skarpetkowego imagu, to i tak nie jest równoznaczne z tym iż równie dobrze może być zdolnym politykiem. Forowanie Bonka na ministra jest więc jawnym robieniem sobie jaj i tragicznym brakiem odpowiedzialności. Chociaż… toż to Polska przecież.
Monitor towarzyski Najsieszniejszej RP #28
30/09/2009Prezes PiS Jarosław Kaczyński został dziś skazany przez sąd za obrazę byłego ministra Janusza Kaczmarka. Musi go publicznie przeprosić i zapłacić kasę na biedne dzieci. Innymi słowy Jarosław Kaczyński jest przestępcą (co nie jest niespodzianką) i nie będzie mógł kandydować w wyborach do parlamentu. Podejrzewam też, że jako przestępca uchylający się od wyroku, wkrótce trafi do więzienia. Tam już na niego czekają. Już smarują wazeliną pewne części ciała, ale nie dlatego, że Jarosław taki piękny i przystojny, tylko dlatego, by mu udowodnić, że życie to „nie je bajka”. To je bitwa! Co prawda to nie jego Prawo i nie jego Sprawiedliwość, ale dupa bezapelacyjnie jest jego.
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein
Opublikował/a revelstein