21/12/2009

Wedle obywatela Terlikowskiego żądania usunięcia krzyży choćby ze szkół, są całkowicie bezpodstawne, bowiem „w Polsce nie obowiązuje francuski model, antychrześcijańskiego laicyzmu, a przyjazny rozdział.” No, boki wprost można zrywać, toż to naprawdę wesoły kolo z tego pana Tomka. Podkreślam słowo „przyjazny”, bo ono jest zaprawdę elementem najśmieszniejszej, a jednocześnie najbardziej bezczelnej tezy jaką ostatnio słyszałem. Tę totalną bzdurę Terlikowski publikuje na swojej stronie (choć nie do końca jest jej autorem), w kontekście żenującej próby spacyfikowania poglądów i żądań trójki maturzystów, ze słynnego już wrocławskiego liceum. Tych młodych ludzi chciano za wszelką cenę i prostackimi metodami ośmieszyć, zniszczyć, zgnoić i dobić, a przodował w tym pewien ksiądz, oraz ów Terlikowski.
Terlikowski i jemu podobni prezentując od lat betonową postawę, nie powinni się jednak dziwić, że i druga strona, klinicznie niedowierzająca, odpowiada pięknym za nadobne. Jakże często więc (i coraz częściej) pojawiają się działania ośmieszające religie i jej bożków i sprowadzające do parteru a czasami i rynsztoka tak zwany „kontent religijny”. I powoduje to natychmiastową alergiczną reakcję.
Każdy więc obrazek, każdy gest nieprzyjazny religii, jest w Polsce natychmiast interpretowany jako szydzenie z wiary i zagrożenie moralności. A to – podkreślają zestresowani obrońcy – jest karalne, i taśmowo latają do prokuratora. Myślę więc, że czas skończyć z hipokryzją i udawaniem, że jest inaczej. Tak, każdy taki fakt (jak choćby obrazek powyżej), jest bezsprzecznym i zamierzonym szydzeniem z wiary i przekonań religijnych.
Wiem, że nie jest to zgodne z prawem (kto powiedział, że prawo zawsze jest mądre?), ale jest zgodne z naszymi odczuciami i głębokimi potrzebami. Jest działaniem zmierzającym do udupienia głupoty i kołtunerii. Radzę więc głęboko wierzącym, że jeśli nie chcą żeby śmiano się z ich wiary, to niechaj przestaną wierzyć w beznadziejnie durne rzeczy.
Zostaw Komentarz » |
Nie takie rzeczy Bóg wybacza |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a revelstein
17/12/2009
Grupa dociekliwych archeologów obwieściła, że w Jerozolimie znalazła całun pogrzebowy z czasów chrystusowych. Co ciekawe, ów całun jest zupełnie inny niż słynny całun turyński, w który ponoć po śmierci miał być odziany obywatel Jezus. Nie wdając się w szczegóły należy więc stwierdzić, że ów najsłynniejszy z całunów, jest ściemą. Niby to żadna sensacja, bo przecież od lat powtarza się tę prawdę, iż całun turyński to duperelna podpucha dla naiwnych. Teraz jednak mamy w ręku coś w rodzaju mocnego dowodu. Za panów archeologów wszelakich należy więc trzymać kciuki, bo kwestią czasu pewnie jest, kiedy dowiodą, że ów wspomniany Jezus to postać, która nigdy nie istniała. To całkowicie fikcyjny i wydumany bohater, stworzony w zbiorowej wyobraźni jakiś odszczepieńców.
Mam jedynie nadzieję, że w tych obrazoburczych odkryciach, palców nie będzie maczał żaden polski archeolog. Mógłby mieć w związku z tym ciężkie życie, i kto wie, czy jakiś sejm albo grupa rozmodlonych obywateli nie chciałaby go za to wsadzić do więzienia. W istocie rzeczy bowiem kwestionując cud całunu, lub istnienie Jezusa, czyni zło i obraża uczucia. A za to wpierw nasyła się prokuratora a potem bez pardonu wbija na pal.
1 komentarz |
Nie takie rzeczy Bóg wybacza |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a revelstein
10/12/2009
Jarosław Kaczyński, brat tak zwanego pRezydenta, uważa, że Jaruzelskiego za stan wojenny należy wsadzić na dożywocie. W zasadzie IPN wydał już wyrok skazujący, pytanie tylko, kto doprowadzi Jaruzela do zakładu odosobnienia. Wedle tegoż Kaczyńskiego, stan wojenny to była straszliwa zbrodnia, która doprowadziła do załamania społecznych nadziei. Załamała się zwłaszcza jedna nadzieja, mianowicie na krwawą jatkę, którą potem kolejne pokolenia mogłyby w skupieniu świętować, celebrować i wynosić pod niebiosa. Ogromne też były krzywdy ludzkie, w tym ta największa krzywda, dotykająca bezpośrednio pana Kaczyńskiego. Stan wojenny złamał jego dobrze rozwijającą się karierę opozycjonisty. Poza tym, ówczesny aparat represyjny strasznie obraził późniejszego pana prezesa, bowiem kompletnie go zlekceważył, i nie raczył nawet prewencyjnie go internować. To była zniewaga, której się nie zapomina i nie wybacza. Przez takie własne działania, pan prezes Kaczyński do niczego nie doszedł w życiu. Dlatego też teraz jest jedynie nędznym politykierem, zamiast jakim takim , nawet drugoligowemu politykiem. Ot i tyle chciałem napisać.
Zostaw Komentarz » |
Nie takie rzeczy Bóg wybacza |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a revelstein
19/11/2009
Pani profesor Magdalena Środa wyżywała się wczoraj nad biednym i skrzywdzonym przez los misiem, czyli Terlikowskim. To wstyd pani profesor i to nieetyczne, tak znęcać się nad słabszym. Ja oczywiście rozumiem, że nie trzeba być profesorem, by podważać pokrętne myśli owego typa. Ale od profesora, oczekuje się nieco więcej, zwłaszcza zaś dystansu i pewnej nonszalancji, a może też litości nad niepełnosprawnym i umysłowo słabszym. Proszę poza tym zrozumieć gościa, proszę zrozumieć powody które nim kierują.
Ewolucja ma to do siebie, ze czasami niektórych krzywdzi: nie daje im rozumu, wzrostu, urody i charyzmy. Stąd też biorą się zresztą zaciekli przeciwnicy teorii ewolucji. Tak, rekrutują się oni z tych, którym owa ewolucja poskąpiła istotnych i pożądanych przymiotów. Nie wierzą oni przeto w życie doczesne, kontestują je ze wszech sił i podświadomie wierzą w to, że dobrze będą mieli dopiero w niebie. Że poświęcając się tu na ziemi, dla boga rzecz jasna i jego oficerów, sumiennie zapracowują na uznanie wszechmogącego i byt wygodny tudzież wieczny w owej niebiańskiej krainie szczęśliwości. To przypadek Terlikowski właśnie.
Oczywiście nie odmawiam panu Terlikowskiemu prawa do ślepej wiary w niebo i piekło. Przypominam tylko, aby nieco utemperować jego nadmierne oczekiwania, że najbliższe i całkiem spore niebo do którego zapewnie trafi, to Wólka Węglowa w Warszawie. Niestety, nie do końca wiadomo, czy owe niebo jest wygodne i godne polecenia, gdyż z rezydentami owej krainy szczęśliwości z jakiś powodów nie udało nawiązać się kontaktu. (A…i proszę wziąć pod uwagę panie Tomku, że pod tym samym adresem znajduje się też piekło).
Zostaw Komentarz » |
Nie takie rzeczy Bóg wybacza |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a revelstein
12/11/2009
Jestem głęboko zaniepokojony zamachem urzędasów na polską tradycję. Ministerstwo zdrowia chce bowiem – uwaga – zakazać sprzedaży i picia gorzały na zabawach ludowych i potańcówkach, zazwyczaj organizowanych w remizach. Wedle urzędników, wiejska zabawa plus wóda, to gwarantowany syf do potęgi n-tej, to obowiązkowa napierdalanka na sztachety i szpadle, to gwałt, kradzieże i zalani w trzy dupy piloci fiatów 126p. Tyle, że tak zawsze było i trudno sensownie wytłumaczyć dlaczego teraz ma być nagle inaczej.
Weźcie pod uwagę, że polski chłop, ten stuprocentowy mężczyzna zalatujący aromatem gnoju, potu i nie pranych od tygodni skarpetek (onuc), jak się nie narąbie w trupa przynajmniej raz w tygodniu, to źle się czuje. Ma wtedy poczucie, iż jest człowiekiem bezwartościowym, pustym, zniewieściałym, któremu nawet krowa nie da, nie wspominając o żonie. Takie bezpardonowe zakazanie spożywania na remizowym fajfie, to zamach na prawa do nieco wyższej kultury na polskiej wsi, to zamach na wielowiekowe tradycje chłopów patriotów, co to bóg, honor i ojczyzna na sztandarze mają wypisane, którzy bronią (broną?) i żywią. Zamach więc na wódkę, to zamach na polskość! I rację ma pan premier Pawlak, który protestuje i rejtana robi. Bo czy wyobrażacie sobie mili państwo trzeźwego strażaka z OSP? No za chiny. On by nic nie był w stanie ugasić tak o suchej gębie.
I w błędzie jest pan Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, który mówi: „Przecież na zabawach ludowych nadal będzie można pić piwo. Jest niskoprocentowe i nie da się nim upić do nieprzytomności.” Och panie dyrektorze, ależ pan naiwny naiwniak. Piwem się nie? Do nieprzytomności? Nie zna pan polskiego chłopa. Jak będzie trza to on się wodą źródlaną nastuka w trupa. Tradycja zobowiązuje!
Zostaw Komentarz » |
Nie takie rzeczy Bóg wybacza |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a revelstein