Ten blog powstał wyłącznie z nudów. Było to parę lat temu (revelstein.blox.pl). Do dziś idzie to siłą rozpędu i przyzwyczajenia. Prowadzę sobie więc tutaj małą i wredną politykę naśmiewania się ze wszystkich polskich fobii i słabości, wrednot, durnot, narodowej megalomanii i bezsensownej historii, siermiężnego katolicyzmu wraz z durnymi i pazernymi biskupami, tudzież przeróżnych innych zasrańców, którzy kaleczą rzeczywistość, psują powietrze i wywołują trudne do uleczenia alergie. Jak się o tym wszystkim zaczyna pisać, to choć na chwilę spada ciśnienie.
I żeby wszystko nie było tak, że wszystko jest na „nie”, i że tylko przeklinam, obrzucam błotem i deprecjonuję narodowy wysiłek, to nieśmiało nadmieniam przeto, że są też zjawiska, rzeczy i ludzie, które ten blog i jego autor otwarcie wspierają. Są to wszelkiego typu racjonalizmy i racjonaliści; antykatole i aborcjonaliści; platformy tudzież porozumienia pedałów i lesbijek; rozwody i wolne związki; marihuana (rozsądnie); seks bez zobowiązań a zwłaszcza seks w celach nie-prokreacyjnych; Gazeta Wyborcza i jej środowisko; grupy trzymające władzę, oraz coś, o czym jeszcze nie wiem, a co z pewnością będę wspierał gdy tylko się dowiem.
I pamiętajcie, ze tradycja to dyktatura starców. A poza tym, bóg umarł i wreszcie jesteśmy sami.
Miłej zabawy. And…









