Głupki z sąsiedztwa #25

02/12/2009

Wedle IPN Aleksander Kwaśniewski był współpracownikiem SB. Ich z tego IPNu, nie interesują sądowe wyroki i miałkość domniemanych dowodów. Ich interesuje tylko własna, pokrętna teza. „Nie ważne co inni uważają, ważne i prawdziwe jest tylko to co uważamy my”! To w skrócie istota działania i sens istnienia IPN.

Zakładam też, a nawet jestem pewny, że już sam fakt, iż coś tam na temat Kwaśniewskiego spłodził Gontarczyk wystarcza, by wyrzucić to do kosza, bo nawet do podtarcia dupy to się nie nadaje. Zresztą, już za moment popularne powiedzenie „łżesz jak pies”, zastąpione zostanie zwrotem „łżesz jak Gontarczyk”.

Obserwując tegoż Gontarczyka odnoszę też wrażenie, że to człowiek strasznie ideowy, żeby nie powiedzieć – bezrefleksyjnie ideowy. To zaś prowadzi do kolejnego niemiłego wrażenia, że gdyby przyszło mu żyć życiem świadomie dorosłym w czasach owej bezpieki (on jest rocznik tylko 1970), to pewnie byłby najbardziej gorliwym współpracownikiem owej organizacji. Ba, obawiam się że byłby gorliwym i ideowo hermetycznym funkcjonariuszem tejże. Z powodu tegoż, że szansy takiej niestety nie dostał, dziś z niezwykłą łatwością przychodzi mu rozdzielanie razów i udzielanie napomnień.

Nie wiem, może jako 17 albo 18 latek bardzo chciał wstąpić w ich szeregi, a oni kazali mu się uczyć i spierdalać generalnie? Młody człowiek z prowincji łatwo się obraża, i czasami niespełniona miłość przekształca się w kliniczną nienawiść. Tak to w skrócie widzę, co nie zmienia faktu, iż niezmiennie od epoki chuj zawsze pozostanie chujem.


Very fuckin’ Poland #50

01/12/2009

SLD chce się pewnie odbić od dna, bo zaczyna szafować chwytnymi hasłami. Ma to być świecka ofensywa, która pomoże odzyskać władzę. Wedle ich pomysłu wprowadzenie podatku od wiary, ograniczenie Funduszu Kościelnego oraz likwidacja Komisji Majątkowej, to sposób na ulepszenie państwa i wyeliminowanie uświęconych patologii. Jest to o tyle ciekawe, że wreszcie słyszę o pomyśle SLD, który nie jest wzięty z księżyca. Są to pomysły realne w tym sensie, że faktycznie słuszne i możliwe do wprowadzenia. Tylko czy komuś będzie się chciało? Oto jest pytanie.

Niestety SLD, to nie tylko Senyszyn i jeszcze paru polityków trzeźwo myślących. SLD w swojej całej masie, to zbiorowisko konformistów i zawodowych dawaczy dupy. SLD to teren, a teren to bezkręgowce, które dla świętego spokoju blatują się bez skrępowania z pisowską chołotą i peowiacką niby liberalną „elitą”. Terenowi eseldowcy to żarłoczny plankton bez właściwości. Panowie i panie radni z SLD, nie mają najmniejszego problemu (nie wspomnę o wątpliwościach) w odsłanianiu kolejnych obrzydliwych pomników papieża, w staniu w kolejce po kościelny ślub i przyznawaniu z miejskich i gminnych kas pieniędzy na parafialne inwestycje. I co? I ja niby mam głosować na tych dupków? Z kim Senyszyn chce wprowadzać te po tysiąckroć słuszne zasady?

Nie wierze w tę rewolucję najzwyczajniej w świecie. Zdobędą władzę, a potem szybciutko umyją ręce. Z tym kościołem to był taki żart – powiedzą. A mnie żarty nie biorą. W dupie mam takie żarty w wyniku których w Polsce dalej rządzi czarna banda prostaków. No chyba, że jakiś cud by nastąpił, ale z wiarą w cuda też mam nie lada problem.


Kaczy kurnik #34

30/11/2009

Poddani prezesa, tego, który z „ziemi wolskiej” podążał, za nic mają brata jego jedynego, chwilowo prezydenta. Ci poddani bowiem, chcą zakwestionować (znaczy zaskarżyć) traktat lizboński. To spisek niestety i totalna niesubordynacja. Bo jak to tak? Ten pan prezydent tyle się narobił, tyle nachodził przy tym traktacie, większość punktów sam negocjował, pocił się, sapał, walczył, chciał dobrze a może nawet najlepiej, przez chwilę nawet stał się abstynentem (plotka?), w każdym razie flaki sobie bidok wypruwał, i nagle… I nagle banda idiotów, zdrajców i sprzedawczyków, ten cały jego wysiłek chce przewrócić do góry nogami. Jarek, kurwa, weź to bydło twardą ręka za ryj, bo ci brata do cna psychicznie wykończą. Ta menda Giżyński, i ten psychol Macierewicz jaja sobie robią.

To nic że mają trochę racji. Nie po to przecież nasze dziadki krew z siebie wiadrami wylewali, nie po to z fasonem szli na śmierć, żeby teraz jakimś traktatem cały ten farmazonizm rozmienić na drobne. No, ale pal tam niepodległość, jeśli tylko autorytet tego pana prezydenta miałby ucierpieć. A my patrioci, wierzymy panu prezydentowi, bo on wie co robi i gorąco protestujemy przeciwko próbom podważenia jego autorytetu przez grupę niedorozwojów. Wolszczaków i wypierdków i twoich poddanych Jarosławie. A że to dęta akcja i marnie przygotowana, niechaj świadczy o tym fakt, że pod petycją nie podpisał się kwiat polskich intelektualistów: pani Szczypińska, pan Putra, oraz pan Suski.


Proste przyjemności #6

29/11/2009

Dziś coś dla wiernych, ale niekoniecznie katolików i katotalibów. Dziś promujemy całkowicie za darmo i bez zobowiązań islam, czyli robimy ukłon w stronę wyznawców Mahometa. Niestety zdjęcie wyszło niewyraźne, bo cały ten aparat to głupie bydle, i uznał, że należy skupić się na wyostrzeniu pierwszego planu. A mnie chodziło o to generalnie, by uchwycić ów piękny minaret, widoczny na dalekim planie i niestety rozmazany. W każdym razie udany, czy też nie, widok na minaret jest. I życząc wam miłej niedzieli, ściskam kciuki za to, by obok krzyża w szkołach zawisł też choćby półksiężyc, bo przecież wszystkie religie są równe i żadnej nie można nadmiernie wyróżniać, czy też marginalizować.


Kroniki zbrodni #19

28/11/2009

Wedle tajnych i pokątnych informacji, nasz przewielebny prezydent Lech Aleksander Kaczyński podpisał ustawę zezwalająca na farmakologiczną kastrację pedofilów. Jeśli prawdą jest to, co twierdzą homofobii, że od pedalenia to już tylko milimetr do pedofilii, to aż strach pomyśleć na kogo pan prezydent podpisał wyrok. I co na to brat generalnie? Poza tym decyzja ta może mieć istotny wpływ na stosunki z hierarchią kościelną jak i też innymi wyznaniami. I nie chodzi wcale o to, że Mahomet był zatwardziałym pedofilem (bo był), a Chrystus ponoć też miał co nieco miał na sumieniu, ale takie czasy wtedy były, oraz takie a nie inne mody i upodobania. Pamiętajcie, że tatuś Jezusa posiadł mamusię Maryje, kiedy ta miała 14 czy też 15 lat. Ale jeśli zostawimy te historyczne zaszłości, to ciekaw jestem bardzo, czy tych i owych biskupów też będą dziergali chemicznie, czy może nożykiem ciach i po krzyku. No i kto im o tym powie i przeprosi za dalsze niedogodności.