
>> Polaku, zwłaszcza młody Polaku, musisz zrozumieć i przyjąć bez dyskusji do swojej wiadomości, że jeśli uważasz się za Polaka, to czynisz to absolutnie na wyrost. <<
Po pierwsze nikt ci ciulu złamany nie dał prawa do nazwania się Polakiem. Pytałeś się kogoś o zgodę, masz na to jakiś certyfikat, ktoś sprawdzał tę twoją domniemaną polskość? Pewnie nikt! Więc odpuść sobie, bo co najwyżej to jesteś kandydatem na Polaka. Po drugie wszawy ciulu i potencjalny zdrajco wiedz co następuje…
Jeśli jesteś moralnym zasrańcem i wiecznie clubbingujesz, miast śnić o wielkiej Polsce, to marny z ciebie Polak, chujowy patriota.
Jeśli jesteś wiecznie oburzony (a nie daj boże obrzezany) i nie śmieszą cię dowcipy o żydach i pedałach, toś lewacka kurwa a nie Polak.
Jeśli się nie daj boże palikotyzujesz i kontrkulturujesz na potęgę, toś sprzedawczyk i skończony luj nie Polak.
Jeśli masz kudłaty łeb miast gładko wygolony, i nie wyznajesz miłości Polsce wymachując mieczem Chrobrego, nie hailujesz, nie łazisz z połonącymi pochodniami, i nie walisz konia na widok biało czerwonej, toś nie wart tego by nosiła cię polska ziemia, byś stąpał po niej i wdychał narodowe powietrze. Nigdy nie będziesz zajebistym Polakiem. Won stąd!
Możesz jednak choć trochę odkupić swoje winy i naprawić karygodne błędy, biorąc udział w dzisiejszym marszu niepodległości. Weszpolacy i wolacy, wystawią ci cząstkowe świadectwo moralności. Nie bedziesz jeszcze Polakiem całą gębą, ale tej prawdziwej polskości trochę liźniesz i może dobry bóg, który jak wiadomo też był Polakiem, się nad tobą zlituje, a koledzy faszyści z takich tam różnych ONRów czy innych RedWatchów cię łaskawie nie zlinczują. Spróbuj, warto!