Pozycje z etykietami ‘faszyzm’

9 Styczeń 2012

operation blitzkrieg

 reba derwish pisze:

Hakerzy  z grupy Anonymous kilka dni temu zaatakowali faszystowskie i nacjonalistyczne witryny internetowe.

To bardzo smutne (acz radosne) bo okazuje się że nie jest łatwo być dziś faszolem. Zewsząd czyha zdrada, wróg wbija kły w narodowe cnotliwe ciała. W wyniku ataku poważne problemy mają m.in. międzynarodowe forum blood and honour, internetowe sklepy z nazistowskimi ciuchami (Thor Steinar i Erik and Sons), a także sklepy płytowe z faszystowskim łomotem. Niektóre witryny straciły dane inne zostały wyłączone. Trwa akcja reanimacyjna, co oznacza, że za jakiś czas znów będzie co wyłączać.

11 Listopad 2011

cóż za piękny patriotyzm

>> I znów mnie rozpiera duma. Polscy patrioci nie zawiedli. Poświęciwszy w południe bejsbole, butelki z benzyną, kominiarki i kaptury, ruszyli tłumnie święto święcić. <<

Ksiądz biskup trzymał za nich kciuki, ojczyzna zaś zamarła z wrażenia. Miłość wylewała się dziurkami od nosa, znak krzyża poprzedzał każdy rzucony koktajl Mołotowa. Zaprawdę dusza rośnie, jaką kochającą Polskę mamy młodzież. Panie profesorze Żaryn, panie Zawisza (ty wąsata dupo), panie Wildstein, panie Ziemkiewiczu (przepraszam tych wszystkich chujów, których tu nie wymieniłem), czy to prawda, że te bandziory to wasze pupilki, wasza nadzieja na lepszą Polskę? Co, znów winne są krasnoludki, a  nie prawicowe, faszystowskie bandy w kapturach i z flagami? Jak tak ma wyglądać ta „ojczyzna”, to ja bardzo serdecznie ją pierdolę. To co najwyżej mój kraj urodzenia. Szczerze mówiąc, już od dawna.

11 Listopad 2011

marsz zdradzonych o świcie, wydymanych o zmroku, czyli jak być Polakiem

>> Polaku, zwłaszcza młody Polaku, musisz zrozumieć i przyjąć bez dyskusji do swojej wiadomości, że jeśli uważasz się za Polaka, to czynisz to absolutnie na wyrost. <<

Po pierwsze nikt  ci ciulu złamany nie dał prawa do nazwania się Polakiem. Pytałeś się kogoś o zgodę, masz na to jakiś certyfikat, ktoś sprawdzał tę twoją domniemaną polskość? Pewnie nikt! Więc odpuść sobie, bo co najwyżej to jesteś kandydatem na Polaka. Po drugie wszawy ciulu i potencjalny zdrajco wiedz co następuje…

Jeśli jesteś moralnym zasrańcem i wiecznie clubbingujesz, miast śnić o wielkiej Polsce, to marny z ciebie Polak, chujowy patriota.

Jeśli jesteś wiecznie oburzony  (a nie daj boże obrzezany) i nie śmieszą cię dowcipy o żydach i pedałach, toś lewacka kurwa a nie Polak.

Jeśli się nie daj boże palikotyzujesz i kontrkulturujesz na potęgę, toś sprzedawczyk i skończony luj nie Polak.

Jeśli masz kudłaty łeb miast gładko wygolony, i nie wyznajesz miłości Polsce wymachując mieczem Chrobrego, nie hailujesz, nie łazisz z połonącymi pochodniami, i nie walisz konia na widok biało czerwonej, toś nie wart tego by nosiła cię polska ziemia, byś stąpał po niej i wdychał narodowe powietrze. Nigdy nie będziesz zajebistym Polakiem. Won stąd!

Możesz jednak choć trochę odkupić swoje winy i naprawić karygodne błędy, biorąc udział w dzisiejszym marszu niepodległości. Weszpolacy i wolacy, wystawią ci cząstkowe świadectwo moralności. Nie bedziesz jeszcze Polakiem całą gębą, ale tej prawdziwej polskości trochę liźniesz i może dobry bóg, który jak wiadomo też był Polakiem, się nad tobą zlituje, a koledzy faszyści z takich tam różnych ONRów czy innych RedWatchów cię łaskawie nie zlinczują. Spróbuj, warto!

8 Listopad 2011

nie wystawiać fiuta na widok publiczny

>> Jutro w Warszawie szykuje nam się całkiem fajna impreza. Oto grupa zapaleńców chce uroczyście zasłonić pomnik Romana Dmowskiego. Wszystko w ramach Międzynarodowego Dnia Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem. <<

To kontynuacja polityczno-kabaretowych happeningów, tradycyjnie i rokrocznie organizowanych przed pomnikiem tego popaprańca. Inicjatorzy i organizatorzy akcji są różni, cel jednak wspólny i niezmienny, tzn. zwrócić uwagę na antysemityzm tego chuja  i absurdalność nagradzania takich pokręconych gości pomnikami.

Uroczyste zasłonięcie pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie” jest więc ciekawym i emocjonującym przedsięwzięciem. A ile przy tym będzie zabawy… Już sama przyjemność oglądania wkurwionych na tę okoliczność prawicowo faszolskich piździelców jest absolutnie bezcenna. Choćby dlatego właśnie pofatyguję się jutro na róg Szucha i Ujazdowskich. Łyse narodowe mendy wesz-polska młodzież również będzie zachwycona. Ich bohater znów na tapecie. Alleluja.

28 Październik 2011

chwała bohaterom

>> Elita polskiej prawicy może czuć się rozczarowana, rozgoryczona, a może nawet zaszczuta. Oto bowiem Alfredo Astiz zwany też “Aniołem Śmierci”, jeden z najokrutniejszych oprawców argentyńskiej junty, resztę życia spędzi w więzieniu. <<

Dostał dożywocie, podobnie jak 11 innych bandziorów. Ale co ma do tego polska prawica, zapytacie? Teoretycznie niewiele, albo nawet nic. Tyle, że moi mili, polska prawica, ta prawdziwa  prawica (jak sami o sobie mówią), od zawsze pałała niewytłumaczalną miłością i niezrozumiałym uwielbieniem dla wszelkiej maści zbirów, dyktatorów i faszystów w jednym. Tylko dlatego, że oni walczyli z szeroko rozumianą lewicą, i podpierali się w tej walce kościołem. Zresztą tenże kościół chętnie, mniej lub bardziej jawnie, albo mniej lub bardziej skrycie, panów dyktatorów wspierał i popierał, nie tylko dobrym słowem.

W związku z tym w Polsce, do miana bohaterów i wzorów godnych naśladowania, urośli tacy sympatyczni panowie jak Franco, czy Pinochet. Ten ostatni kiedy jeszcze dychał jako tako i marniał w wynajętym domu w hrabstwie Surrey, został nawiedzony z nabożnym szacunkiem przez grono polskich fanów. Przewodził im polityk pragnący uchodzić dziś za liberała o otwartych poglądach, czyli Michał Kamiński. Pinochetowi wręczył jakiś katolicki medal jako dowód najwyższego szacunku. W delegacji bijącej pokłon byli też panowie Jurek oraz Wołek, o czym mało kto dziś pamięta, a pamiętać warto. Niestety, mimo takiego poparcia Pinochet zmarł, nim ktokolwiek zdołała się na nim porządnie odegrać. Ktoś tam nawet chciał mu wybudować w Polsce pomnik, ale chyba nie wyszło. Czekam teraz jak prawdziwa polska prasa napisze wkrótce, jaka to wielka krzywda stała się Astizowi. Bohaterów trzeba bowiem bronić i na nich chuchać, bo na świecie coraz ich mniej.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.