Witryna występująca pod tytułem „Niezależna”, będąca jak najbardziej zależną przybudówką Gazety Wolskiej, zamieściła pasjonującą rozmowę pani redaktor Anity Gargas z panem prokuratorem Bogdanem Święczkowskim. Uprzejmościom nie było końca.
We wstępie nieco czasu poświęcono ustaleniu kim do diabła jest wreszcie ten pan Święczkowski. Prokuratorem, posłem czy może radnym. Kiedy wreszcie się to udało, niedoszły poseł obrazowo opisywać zaczął, jak to bezpardonowo wydymała go jaczejka tuskowa, jak bardzo cierpi z tego powodu (nie ma przeto cnoty a więc i szans na powtórne zamążpójście), jak jest prześladowany i jakie adekwatne kroki podejmuje, by jego duma pozostała dumna.
Potem było jeszcze bardziej sympatycznie, bowiem pani Gargas i pan Święczkowski swobodnie gaworzyli na temat diety cud którą należy stosować, by nie wyglądać na zabiedzonych. Bo rzecz w tym mili państwo, aby widz czy inny przypadkowy obserwator, nie odnosił smutnego wrażenia, że szykany władz wyniszczają patriotyczne organizmy naszych bohaterów. I trzeba przyznać że cel został osiągnięty, gdyż zarówno Anita jak i Boguś wyglądają na wzorcowo i wzorowo zapasionych, czyli kwitnąco i wykwintnie. Na oko Anitka ma ze 120, a Bogus plus minus z 200 kilogramów zdrowego, polskiego i narodowego cielska. Gratulujemy sukcesów, czekamy na więcej.









