Pozycje z etykietami ‘papież’

14 Luty 2012

kto chce zabić księdza

 l.enin pisze:

 

Za spiżową watykańską bramą, plotka goni plotkę i plotką pogania. 

Oto w oświadczeniu rzecznika Watykanu, rozpowszechnianemu właśnie przez Radio Watykańskie czytamy:

“Amerykańska administracja miała Wikileaks, a teraz Watykan ma swoje “leaks”, wyciek dokumentów, które próbują wywołać zamęt i niepokój oraz ułatwić postawienie w złym świetle Watykanu, rządu Kościoła i szerzej samego Kościoła”.

To  oświadczenie rzecznika Watykanu, rozpowszechnione przez Radio Watykańskie dowodzi, że . Nie ma dnia bez plotek. A to zakonnice sprowadzały sobie chłopców, a to znów biskupi też zażyczyli sobie chłopców,  tylko z innej agencji, a to znów gangsterzy zakumplowani z tym lub owym biskupem,  robili sobie przepierkę nie całkiem czystej kasy. Oddzielna kategoria plotek dotyczy tego, kiedy i w jaki sposób życia zostanie pozbawiony kolejny papież. W zasadzie trudno mi w tej chwili wskazać pape,  który by zszedł z tego ziemskiego padołu śmiercią naturalną (wedle plotek oczywiście, bo dowodów nie ma).

Włoska prasa właśnie z lekka sobie używa, publikując przecieki,  jakoby istniał spisek na życie Benedykta.  Chodzi najpewniej o zwykłą w tym państewku walkę o władzę, połączoną z korupcją i innymi kryminalnymi ekscesami. Papież być może (a nawet na pewno) jest elementem tej gry, i skoro plotkuje się że zginie, to znaczy że stoi nie po tej właściwej stronie. Przeszkadza po prostu. W tle pojawiają się nazwiska kilku wysoko postawionych purpuratów, takich jak  sekretarza stanu kardynał Tarcisio Bertone, czy też metropolita Mediolanu, kardynał Angelo Scola.

Przeciek o tym, że papież lada moment wykituje nie z własnej woli zresztą, pochodzi z więcej niż jednego źródła. Oczywiście niczego to jeszcze nie  oznacza, przynajmniej do czasu kiedy rzeczywiście papa odejdzie do królestwa ojca. Mimo że oficjalne „czynniki watykańskie” gorąco dementują plotki, a nawet przeciwko nim równie gorąco protestują, to nikt nie jest jednak w stanie zaprzeczyć, że proceder  gwałtownych zgonów kościelnych głów jest uświęcony wielowiekową tradycją. Tak jak pedofilia, prześladowania innowierców, wyzyskiwanie ludzi, przemysłowe okłamywanie i okradanie oraz wiele innych tradycyjnie kościelnych upodobań. A papieżowi niezależnie od przepowiadanego mu losu, życzymy dużo zdrowia. Przyda mu się.

12 Luty 2012

współwinny przestępstw

 revelstein pisze:

 

Jakże wielka jest i absolutnie bezdyskusyjna naiwność większości wiernych pancernych.

“Zastanawiam się czasem – pisze jeden z internautów – dlaczego ten “kryzys molestowania” nie wybuchnął za pontyfikatu Jana Pawła II. Wrogie Kościołowi środowiska , które mogły łatwo ten kryzys wywołać, wyraźnie nie chciały tego, ewidentnie przeczekały pontyfikat JPII. Dlaczego? Odpowiedź sama się nasuwa. Spodziewały się, że Jan Paweł II, dzięki swej ogromnej sile sprawi, że z tego kryzysu wyniknęłoby wielkie zwycięstwo Kościoła. Dlatego też zaatakowali, gdy głową naszego Kościoła jest teolog, który nie ma takiej charyzmy jak jego poprzednik”.

Prawda że naiwność wyłazi nawet z buta? No cóż … Tymczasem ów „kryzys molestowania” a bardziej właściwie należałoby napisać „choroba molestowania”,  doskonale się rozwijała za pontyfikatu naszego znakomitego rodaka. Tylko, że ten rodak, całą swą charyzmę skoncentrował  na medialnych widowiskach. Bo liczył się tylko szoł. W kwestiach poza marketingowych, był zdecydowanie mniej postępowy i robił wszystko,  żeby wstydliwa i tradycyjna choroba kościoła nie była widoczna. Należało wszystko ukryć, zamieść pod dywan, udawać że nic się nie stało, a ofiary prześladować,  lub nazywać chorymi psychicznie komfabulantami. I w tym się objawiał jego „ogromna siła”. A Ratzinger? No, chociaż zaczął o chorobie publicznie mówić. Zawsze to coś.

9 Luty 2012

płakać, nie płakać…

 finkel pisze:

 

Polskie społeczeństwo, że użyje wzniosłych słów, ma teraz bardzo poważny dylemat.

Co mianowicie uznać za rzecz priorytetową, czyli płakać, czy nie płakać po Szymborskiej. Używając jeszcze prostszego języka, należałoby wprost zapytać, co  jest lepsze i bardziej godne szacunku:  poetka noblistka “mało zaangażowana a czasami nawet zbytnio zaangażowana“, po której się raczej płakać się nie powinno, czy feudalny satrapa i notoryczny grafoman bez Nobla i talentu, po którym się urzędowo płakało, przynajmniej na pokaz? Oto dylemat.

29 Grudzień 2011

fotoplastikon

Tagi:
15 Grudzień 2011

wredne bluźnierstwo

Gdy Gorbaczow zapytał Jana Pawła II o ocenę stanu wojennego, Wojtyła odpowiedział, że „to była słuszna decyzja”. Wszystko to zostało uwiecznione na filmie Ewy Ewart “Michaił Gorbaczow – Człowiek, który zmienił świat”.

Okazuje się jednak, że mamy do czynienia z klasycznym bluźnierstwem, bo przecież Wielki Polak, papież wszechczasów i literat stulecia, nie mógł w żaden sposób wydalić z siebie tak strasznej myśli. To potwarz, próba oczernienia naszego rodaka, wielkiego cudotwórcy, uzdrowiciela i wizjonera. Jak ten chuj Gorbaczow mógł nam to zrobić?

Nic więc dziwnego, że wierny ogrodnik w papieskim ogródku, nieutulona w żalu żona, sekretarz, kolega i diler świętych szczątków, zabrał głos w obronie czci pana Karola. Pan Dziwisz (dla znajomych Staszek) napisał w oświadczeniu słowa mocne, jednoznaczne i nie podlegające dyskusji. A mianowicie: “Ojciec Święty nigdy nie rozmawiał o stanie wojennym z panem Gorbaczowem“. Faktycznie oświadczenie powala na ziemię prostotą i bezpretensjonalnością, oraz rozwiewa wszelkie niejasności i niedopowiedzenia i dezawuuje plotki. Nie trzeba już żadnych dodatkowych pytań.

No bo sami powiedzcie, jak kolo który stworzył de facto Solidarność, urodził Wałęsę, pomógł mu przeskoczyć przez płot, namaścił Reagana, uśmiercił Breżniewa, cudownie uzdrowił batalion zakonnic i z dwa przedszkola dzieci, którego gram włosów jest wart więcej niż gram marihuany, jak taki człowiek mógł coś takiego powiedzieć? Nie ma po prostu takiej możliwości.

27 Listopad 2011

papież notorycznie łamie przepisy

Obywatele wierni bogu i moralnym zasadom, módlcie się dziś za swojego papieża. Bo jak tak dalej pójdzie to biedak ten może mieć – kolokwialnie mówiąc – przesrane.

Otóż pewien niemiecki obywatel, złożył właśnie w sądzie zawiadomienie o przestępstwie. Przestępstwa dopuścił się inny niemiecki obywatel, tyle że teraz w służbie obcego państwa. Obywatel ten nazywa się Jozef Ratzinger i od pewnego czasu powszechnie znany jest pod pseudonimem Bededykt 16. Przestępstwo pana Józefa Bededykta polegało na tym, iż będąc we wrześniu na pielgrzymce w Homelandzie poruszał się samochodem papamobile bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Tym samym dopuścił się złamania przepisów i za to, jak każdy kierowca czy pasażer samochodu, winien być ukarany stosownym mandatem.

Praworządny niemiecki obywatel, czuły na tle papieskiego bezpieczeństwa, jest poza wszystkim łaskawy, bowiem chce by kara dla Benka wynosiła tylko 2500 euro. Biorąc pod uwagę zasobność watykańskiej kasy mandat tej wysokości jest wyjątkowo symboliczny. I dobrze, bo w gruncie rzeczy chodzi tu o wychowanie a nie dotkliwe kranie. Papież musi zrozumieć, że czyni źle i zły daje przykład. Bo gdyby tak – nie daj boże taki i owaki – cosik się stało i papież pozbawiony pasów poległ byłby na miejscu, niczym prezydent Kaczyński poległ był pod Smoleńskiem, to kto byłby wówczas winny? Pani kanclerz Merkel, która od dawna z Putinem knuła ten zamach? I ile by to wszystko potem kosztowało. Znów trzeba by te ogniska w Watykanie palić, ściągać z całego świata zgnuśniałych kardynałów, karmić toto, rozrywki zapewniać, po to tylko, by nowy pasażer papamobile został wybrany i też nie zapinał pasów. Taniej zdecydowanie będzie wlepić ten mandat Benkowi i o sprawie zapomnieć. Człowiek uczy się do końca życia swego, więc należy mieć nadzieję, że i Benek czegoś przy okazji też się nauczy. (Za podrzucenie tematu dziękuję bywalcowi laudate44).

PS. Wczorajsza rekonstrukcja nocy listopadowej, zgodnie z oczekiwaniami zakończyła się pełnym sukcesem. Znów wygraliśmy i to jak wygraliśmy! Serce rośnie, dusza się raduje, no i ta duma, duma, która rozpiera nasze trzewia, od czubka głowy po ujście dupy. Narodowy onanizm zakończył się patriotycznym  wytryskiem. 

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.