Pozycje z etykietami ‘ziobrzyści’

23 Kwiecień 2012

wyuzdani ale znani

 revelstein pisze:

 

Zaiste zajebista niezwykle jest ta wolska, prawicowa klasa polityczna. Oni tak od ściany do ściany, od namiętnego seksu po okładanie pięścią.

Zaczęło się podczas tej niby demonstracji w obronie tej niby telewizji, od buziaczków i  namiętnych spojrzeń.

Zbyszku, zapomnijmy o tym, co było złe, ćpajmy razem – Jareczku kochanie,  jesteśmy razem od zawsze. Chcesz buzi?  - Chcę Zbyszku – A może jakaś laseczka za kościołem może – Wieczorem Zbyszeńku, wieczorem, bo teraz obowiązki”.

No, i tak sobie ćwierkali beztrosko w cieniu dumnie łopoczących flag i nabożnych spojrzeń wyznawców, też dumnych że mają takich przywódców.A potem poszło z grubej, rzec można dawno nie przedmuchanej rury.

Zamach – zdrada i zdrajcy – zdradzono nas o świcie a ich przed południem – sprzedawczyki – wojna – prezydent uzurpator – na kolana szubrawcy”.

Kijem po oczach jak zawsze i bez zmian. Jaruś nakrzyczał, nazłorzeczył, nadął się i zapluł, a potem zlazł ze schodów i zabrał dupę w troki. Co będzie się dalej pierdolił z jakimś marszem. W perspektywie było dużo przyjemniejsze bzykanko (polityczne rzecz jasna, na seks przyjdzie czas jak prezes dorośnie).

5 Grudzień 2011

znów straszą

Brzmi to niczym groźba karalna, ale prawda jest taka iż Ziobro zapowiada że z początkiem nowego roku powstanie partia polityczna na bazie tak zwanej Solidarnej Polski.

Ta nowa „formacja polityczna” ma być po to, by w kolejnych wyborach „polska prawica mogła zwyciężyć”. Możemy więc spać spokojnie, bowiem doskonale wiemy w jakim stylu od lat zwycięża polska prawica. Głowa wręcz boli od sukcesów. W gruncie rzeczy więc będzie tak, że oto funkcjonować będą obok dwa PiSy. PiS z Jarosławem Kaczyńskim i PiS bez Jarosława Kaczyńskiego. I te PiSy będą zażarcie się zwalczać, podkładać sobie świnie, pokazywać języki oraz nazywać się jedyną prawdziwą polską prawicą. Im bliżej wyborów tym prawicowa miłość będzie się nasilała, a inwektywy będą coraz mniej wyszukane. Cieszy również, że w tradycyjnym już przedwyborczym zazwyczaj spektaklu „jednoczenie się polskiej prawicy” udział weźmie jeszcze jeden aktor. Marny bo marny, ale cóż więcej oczekiwać od chujowego nadzwyczaj teatru.

5 Listopad 2011

jak zdychają ideały.

>> Z żalem, smutkiem i nieutuloną satysfakcją donosimy o męczeńskiej śmierci wielkich Polaków i patriotów Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadzia Cymańskiego. <<

Polegli w krwawym boju, wraz z nielicznym zastępem wiernych przyjaciół, zaciekle walcząc o prawdę z przeważającymi siłami osobistej i doborowej gwardii wodza, a także kaczystowskiego pospolitego ruszenia. Prawda choć chwilowo przegrała i tak wypłynie, a słuszne idee zbyszątek, jacątek i tadziątek odrodzą się niczym feniks z popiołów, by wziąć naród za rękę i poprowadzić ku świetlanemu zwycięstwu. Nie zapomnimy tych Termopil, nie zapomnimy bohaterskich obrońców, nie zapomnimy tych czasów bezprzykładnego i strasznego terroru kaczej jaczejki. Brawo Zbyszku, brawo Jacku, brawo Tadziu, brawo wszystkim bezimiennym i stojącym w tle bohaterom. Cześć waszej pierdolonej pamięci.

3 Listopad 2011

łuk kurski

>> Według byłego posła Dudzińskiego, cała ta afera z ziobrystami, kłóceniem się, dzieleniem i rozliczaniem, jest sterowana przez Kurskiego. Jest inteligentniejszy od Ziobry (to akurat średni wyczyn), no i ma parcie. Na wszystko, łącznie z pęcherzem. <<

Znudził się już być w PiSie człowiekiem trzeciego planu, co to ma się wychylić, zaszczekać i ugryźć, gdy prezes sobie tego życzy. Bo jak sobie nie życzy, to Kurski z budy ma nie wychylać nawet ogona. No, więc to jest ten mózg, który kombinuje, że jak Ziobro się wyemancypuje i na pisiej krwawicy wyrośnie, to on Kurski, z planu trzeciego awansuje przynajmniej na plan drugi. A potem…, a potem to się zboczy.

Tyle, że panu Kurskiemu w polityce to mało kto dorówna w bezideowości. Może tylko kolega Czernecki, który jest ideowy na zawołanie i na gwizdek. Był już „ideowym” zchenowcem (zresztą razem z Kurskim), etosowym członkiem Samoobrony, teraz zaś ciągle jeszcze ideowo przywiązany jest do PiSu. O czymś zapomniałem? Ideowość obaj panowie wyssali głównie z palca.

A w PiSie jest coraz bardziej jak w Libii. Dyktator ciągle się trzyma, wygłasza buńczuczne przemówienia, stroi groźne miny, gwardia przyboczna na potęgę szuka wrogów, by ich zlikwidować, ale takie właśnie bywają początki końca.

29 Październik 2011

zioberka pieczone, kaczki duszone

>> W partii podstępu z ograniczoną poczytalnością, trwa polowanie z nagonką na tak zwanych ziobrystów. Termin ziobryści jest już na tyle powszechnie znany, że raczej nie muszę tłumaczyć o co chodzi. <<

Na czele frakcji tych ziobrystów, stoi gość, który do niedawna był kaczystą, wiernie i bez sprzeciwu liżącym dupę prezesa. Lizanie mu się widać znudziło i wybrał opcję, żeby to wreszcie jemy teraz ktoś polizał. Lizusów zebrało się całkiem sporo, łącznie z niedawnym psem rasy bulterier, Jackiem „Qrfskim” Kurskim. Pies jak to pies, zawsze lubi lizać jaja, i to nie koniecznie swoje.

Druga strona, czyli ci wspomniani kaczyści, też nie zasypuje gruszek w popiele. Murem stoją za dupą prezesa, deklarując, że jak lizali tak dalej lizać będą, może nawet z jeszcze większym zaangażowaniem, bo prezes jakoś z tej traumy porażki musi się wylizać. A któż lepiej go wyliże niż oni właśnie. Kaczyści poza tym zacierają ręce, że jak już wypierdolą na zbity pysk tych ziobrystów, to całkiem istotnie zmniejszy się konkurencja i kolejka do prezesowej dupy. Wszystko więc układa się w zgrabną całość.

Pozostaje jeszcze kwestia czy tych ziobrystów tylko wypierzyć z partii, czy dodatkowo ściągnąć z nich skórę i nabić na pal. Zaniechanie tego w przypadku pejotenowców, poskutkowało poważnymi komplikacjami wizerunkowymi i towarzyskimi, a w konsekwencji przegranymi wyborami. Nie ma co kryć, że rozpuszczone jadaczki tych wszystkich Jakubików, Poncyliuszy i Kowali smrodu sporu narobiły i jadu tyle się z nich wysączyło, że nie dziwota, że prezes wśród elektoratu zadołował. Więc tym razem nie ma się co pieprzyć: wypierzyć, oskarpować i do dołu z wapnem.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.