Po wczorajszym objawieniu się pana prezydenta w telewizji, jest kilka wniosków ogólnych, nie nowych w sumie i jedno bardzo ważne spostrzeżenie. Mianowicie: pan prezydent rządzi już ponad rok i zupełnie nie kuma rzeczywistości. Oczywiście słowo „rządzi” jest słowem umownym, bo w zasadzie on tylko siedzi w fotelu pasażera, zaś kieruje zupełnie kto inny (bez prawa jazdy na dodatek).

Do urzędów a w zasadzie do kierowników urzędów stanu cywilnego w całej Polsce wpłynęło do tej pory ponoć kilkadziesiąt wniosków o zmianę nazwiska Duda, oraz mniej więcej tyle samo (dokładnej liczny nie udało się nam ustalić, przynajmniej na razie) o zmianę nazwiska Szydło. Wspomniane urzędy nie udzielają niestety informacji o powodach wystąpienia o zmianę nazwiska czyli czyli tzw. uzasadnienia. A to jedna z najciekawszych kwestii.

Polska ambasada w Waszyngtonie wykonując rozkaz nadesłany szyfrogramem z Ojczyzny, zorganizowała uroczysty pokaz filmu katastroficznego pod tytułem „Smoleńsk”. Pokaz został odpowiednio wcześniej nagłośniony, zaś szczególnie akcentowano fakt, iż jest to pokaz bezpłatny. Miało to być przynętą. Faktycznie do Landmark Theater Bethesda Row Cinema, waliły nieprzebrane tłumy, ale niestety publiczności tylko polskopochodnej.

"Doda, Duda, dupa. To brzmi jak zarys koalicji"

- Kuba WOJEWÓDZKI -

To nie jest tak, że politycy dobrej zmiany zajmują się tylko jakimiś pierdołami, typu Trybunał, czy jakaś tam ustawa dezubekizacyjna. Nic podobnego. Oni ciężko pracują (rzekłbym nawet, że zapierdalają, w zamian za 30 tysięcy złotych wolnych od podatku), aby ludziom żyło się lepiej, a nawet dostatniej, a Polska była Polską. I tak… Ministerstwo Kultury i Dziwactwa Narodowego w pocie czoła i dla naszego dobra pracuje nad projektem tzw. ustawy dekoncentracyjnej.

Pan premier Morawiecki przekonywał wieczorem w telewizji, że stała się oto rzecz wielka. Sejm uchwalił podniesienie kwoty wolnej od podatku, co oznacza że „realizowane są nasze wyborcze obietnice”, i dzięki temu – jak się wyraził – 3 miliony biednych Polaków na tym skorzysta. 3 miliony!? A co z pozostałymi 35 milionami? Tu pan premier już nie był tak rozentuzjazmowany i półgębkiem jeno przyznał, że ich los prawdopodobnie się nie zmieni a dla wielu napewno się pogorszy. Jak się to zestawi z rzeczywiście złożoną obietnicą, że dla „wszystkich jak leci GWARANTUJEMY 8 tysięcy złotych wolnych od podatku”, to widać jak na dłoni, że gościu leci z nami w chuja.

Jeśli ktoś uważa, że próba pozbawienia Macieja Laska doktoratu, to nic innego jak zemsta ekipy dobrej zmiany, to oczywiście nie jest w błędzie, a nawet ma 100% racji. Tak, to jest zemsta kilku nieudolnych profesorów, nominatów i pupilków dobrej zmiany, najprawdopodobniej kompletnych nieudaczników, a sądząc po ich występach i wyczynach u Macierewicza, także niedouków i bezwstydnych błaznów.

Dostrzegam wschodnią mentalność u reżyserów polityki PiS (…), rozpoznaje u nas elementy przypominające sposób rządzenia Putina

- Jadwiga Staniszkis -

Tomaszem Lisem nie zawsze bywało mi po drodze, ale bywało, że bywało. Tak jak teraz. Tak, w Polsce mamy zamach stanu, tyle że nie “legalny zamach stanu”, jak twierdzi pan Tomasz, tylko tylko absolutnie nielegalny. Bo każdy zamach stanu, zwłaszcza przeciwko demokracji, jest nielegalny, jest zbrodnią i ciężkim przestępstwem, karanym najwyższym możliwym wymiarem kary. Każdy porządny obywatel,  jest więc od teraz zobowiązany do natychmiastowego oporu. Nie liczą się metody. Resztę załatwimy, czyli winnych zamachu rozliczymy, potem (uwaga, nie będzie czerwonej kreski!) >>>