Genialny film, fatalni widzowie

misjaone_121119

 

No, wiec tak… Jan Pawlicki, scenarzysta serialu o polskich żołnierzach w Afganistanie („Misja Afganistan”) pilnujących by ten kraj był nasz a nie ich, nie przyjmuje i nie uznaje krytyki. To nie prawda że serial jest cienki i pełen niedoróbek. Serial jest genialny, tylko widzowie do niego nie dorośli.

Emitowany od jakiegoś czasu w Canal+,  ma raczej średnie notowania, co w języku mniej dyplomatycznym oznacza, że jest do dupy. Krytykujący wytykają mu sztuczność, byle jakość i tani sentymentalizm. Aktorzy zamiast grać, tylko udają że grają, tak jak i siły okupujące Afganistan jedynie udają, że niosą mu wolność. Innymi słowy serial jest mniej więcej tak samo udany i tak samo autentyczny, jak autentyczna jest nasza misja wyzwalania Afganistanu. Nie chcę bardziej wgłębiać się w krytyczne omawianie serialu (a tym bardziej heroicznego wysiłku armii polskiej), bowiem mogę przekroczyć cienką granicę poprawności.

A tuż przy granicy na jej straży stoi (z bronią u nogi, gdy nocą kolbami w drzwi załomocą) choćby dzielny i niezmordowany sierżant Żebryk (czy jakoś tak), który tylko czeka, by kajdankach zaciągnąć mnie do sądu, za obrazę majestatu, dumy i godności polskiego żołnierza-wyzwoliciela, nawet udawanego przez aktora. Na wszelki więc wypadek głośno wszem i wobec krzyczę: serial jest genialny, aktorzy są genialni, postaci są genialnie, misja jest genialna, krytykanci to żydzi, zdrajcy i masoni, niech żyje wolność, niech żyje nasz Afganistan, chwała bohaterom, Małaszyński na prezydenta!