Z ruskiej niewoli

kaczka-130214-1100550

Ta wiadomość jest ważniejsza od trzynaście abdykacji dwunastu papieży razem wziętych. Umiłowani w wierze członkowie Wszechpolskiego Kościoła Smoleńskiego, za moment na ojczystej ziemi zamelduje się powracający z ruskiej niewoli świętej pamięci Towarzysz Wrak, czyli narzędzie samobójczej śmierci prezydenta Kaczyńskiego.

icon-kreska

Ze wstępnych ustaleń wynika, że Wrak zostanie przetransportowany do kraju na pokładzie samolotu. Dziś jeszcze nie wiadomo, czy przyleci w klasie turystycznej, czy może jednak w klasie biznes. Wszystko zależy od terminu lotu i faktycznego obłożenia miejsc.

Specjalny zespół roboczy, złożony z przedstawicieli środowisk czysto polskich i patriotycznych, już rozpoczął prace nad ceremoniałem powitania w Ojczyźnie. Ma być wojskowa orkiestra, artyleryjski salut, kwiaty, chleb i sól, oraz przemówienia i przynajmniej jedna homilia. Kwestią do pilnego ustalenia jest jeszcze to, czy Szanowny Towarzysz Wrak zejdzie z trapu sam, czy może jednak zostanie zniesiony.

Po uroczystości powitania na lotnisku, Wrak w szpalerze pojazdów towarzyszących, przejedzie ulicami Warszawy, gorąco witany przez mieszkańców. Po uroczystej kolacji na Zamku Królewskim (opcja z noclegiem w Sheratonie upadła), Wrak wyruszy w swą ostatnią drogę do Częstochowy, gdzie spocznie w pozycji muzealnej, tuż obok cudownego obrazu niezwykle cudownej  Marysieńki. Jednocześnie należy podkreślić, iż nie jest prawdą, że Wrak miałby zamieszkać w rzymskim klasztorze, wspólnie z Ziutem Ratzingerem. Klasztor jak najbardziej tak, ale polski nie włoski, towarzystwo tak, ale kobiety nie mężczyzny. Żadnych tam partnerskich związków i tego typu spraw.