Modne dzieci

amor_130216_500
Wyjątkowy znawca tematu i naczelny impotent RP Jarosław Kaczyński, powiedział, że „trzeba dążyć do tego, by posiadanie dzieci było pożądane i modne”.
Najśmieszniejsze jest to, że mówi to facet, który nigdy nie miał dzieci i raczej mieć ich nie będzie. Nie chciał, nie mógł nie potrafił, nie trafił, nie w tę dziurę może wkładał. Więc apel brzmi nie tyle kuriozalnie, co jest do bólu nieszczery. Zachował się niczym ksiądz, który na rodzinie, małżeństwie i dzieciach zna się najlepiej.

Zaś to, czy dzieci są modne czy nie, to już zupełnie inna sprawa. Jak dość powszechnie wiadomo, dzieci są najmodniejsze wśród tych, którzy robią coś nie koniecznie wiedząc, że to akurat jest modne. I tak, moda na chmarę bachorów panuje bowiem może nie zawsze u menelstwa, ale na pewno u tych, których na to zdecydowanie nie stać. Lubią się jednak zabawiać w grę „strzelmy sobie bachora, nawet potwora” bo wiedzą, że za ich namiętności i modę na prokreacyjne bzykanko zapłacą inni, niekoniecznie tym zachwyceni. Tylko skąd sierota Kaczyński o tym może wiedzieć?