Prawie jak biskup

Jaros≥aw KaczyÒski po spotkaniu ze studentami

Jarosław Kaczyński spotkał się z  „wyborcami“ w miejscowości Kowala Kolonia. Sprawdzam więc gdzie to tego Kaczyńskiego tak bezstresowo przyjmują i wychodzi mi na to, że nie ma czegoś takiego. Jest co prawda Kowale Kolonia, ale tam to co najwyżej jedna chałupa stoi, i to też nie wiadomo czy zamieszkana. W każdym razie jeśli mi ktoś podpowie gdzie jest ten pisowski matecznik, to będę wdzięczny.

Jest to o tyle ważne, że pan Kaczyński mówił tam o bardzo ważnych rzeczach, a z punktu jego doświadczeń i „dorobku“ to nawet bardzo śmiesznych. Otóż pan Kaczyński na spotkaniu z tymi mieszkańcami tej miejscowiści co to ja jej znaleźć nie potrafię, mówił i ręce załamywał na polską dzietnością.

„Mamy dzisiaj tak bardzo niewiele dzieci, 1,3 na jedną kobietę w odpowiednim wieku, że to nas sytuuje poniżej 200. miejsca na świecie. Tak być nie może, my się po prostu zwijamy“

Tak dość nieskładnie bredził pan prezes.  I bredził to facet, który jak powszechnie wiadomo, ma przynajmniej piątkę dzieci, a każde z tych dzieci z inną Polką (oczywiście koncesjonowaną) i nie wypiera się tego, że będzie miał kolejne dzieci, bo własnie chędoży na boku inną koncesjonowaną Polkę, a w przerwach to nawet Polaka, ale z tego dzieci raczej nie będzie. Czyż nie rozrywkowy to i pełen życia koleś? Prawie jak biskup.