Facet z wisielczym poczuciem humoru

kowalczyk-cover-1100550

Swoistym poczuciem humoru wykazał się biskup Kowalczyk. Powiedział mianowicie, że jak ksiądz jakiś bzyka sobie dziecko, to jest to prywatna sprawa tego księdza. Dyma sobie po prostu na własny rachunek, a kościół nie ma nic do tego i nie może ponosić odpowiedzialności.

icon-blackmotiv-200

„Za wszelkie przestępstwa – pedofilskie czy inne – odpowiada podmiot, który tego dokonał, a nie fabryka, wspólnota czy podmiot prawa międzynarodowego“ – mówi pan ex prymas. Czyli mówi też, że jak sprzedadzą wam w salonie wadliwy samochód, to pretensje i oskarżenia kierujcie nie pod adresem fabryki tylko konkretnego robotnika, który robotę spierdolił. Fabryka bowiem nie może być przedmiotem odpowiedzialności zbiorowej i nie  może być karana za niedoróbki jakiegoś pijanego robola.

No dobrze, ale jak ów kościół latami przymyka oko na przestępstwa swoich oficerów, nie dyscyplinuje ich i nie karci, ba, przenosi ich szybko w inne ukryte miejsca jeśli tylko mleko się wylało, tuszuje przestępstwa, to jest współodpowiedzialnym tych przestępstw, czy może nie jest? Uczestniczy w procederze ukrywania przestępców, czy może jednak nie uczestniczy?

Pytanie więc zasadnicze: czy biskup Kowalczyk przeto jest głupim i tępym nad wyraz chujem, czy tylko głupiego i nad wyraz tępego (chuja) udaje? Nie odpowiadajcie na to pytanie proszę, bo każdy zna prawidłową odpowiedź.