Największa zbrodnia Jaruzelskiego

Wojciech Jaruzelski

Gromada biegłych nasłana przez sąd oraz przez IPN, po raz kolejny chciała zbadać Jaruzelskiego, by po raz kolejny spróbować go zapuszkować na długie lata. Po raz kolejny też Jaruzelski okazał się obłożnie chory. Oznacza to, że jego stan zdrowia jest na tyle poważny, iż „aktualne zalecenia lekarskie”  wykluczają przeprowadzenie jakichkolwiek badań.

icon-blackmotiv-200

Trzeba być idiotą z ipeenowskim rodowodem, by wierzyć, iż schorowanego 90-latka w ogóle da się osądzić, a co dopiero zamknąć. Tym bardziej, że jego „zbrodnie” są dość iluzoryczne i więcej w tym chciejstwa i zwykłego bicia piany, niż przekonywających i jednoznacznych dowodów. No, ale nie takie procesy już IPN ustawiał.

jaruzel_131015_640A jeśli nawet jakimś cudem dałoby się Jaruzelowi udowodnić te winy i zbrodnie (wprowadzenie w Polsce stanu wojennego oraz masakrę robotników w 1970 r), to na ile lat można go praktycznie rzecz biorąc skazać? 15, 25 czy może dożywocie? No i co w takim razie z Piłsudskim, który pozostawił po sobie ofiar kilkakrotnie więcej (idą w setki) i był autorem rzeczywistego zamachu stanu? Czy nadal jest naszym narodowym bohaterem i czy w związku z tym ma moralne prawo polegiwać jak gdyby nigdy nic na Wawelu, obok naprawdę wielkich Polaków jak choćby Kaczyński że tak powiem…?

Innymi słowy jakże trzeba być małostkowym, aby za domniemane zbrodnie ciągać po sadach 90-letniego starca u kresu żywota, tym bardziej, że w powszechnej opinii większości, Jaruzelski raczej jawi się jako autentyczny patriota tragicznie wplątany w historię, niźli krwawy dyktator i zbrodniarz.

Wedle mnie trzeba mu dać spokojnie umrzeć, tym bardziej że to raczej kwestia miesięcy niż lat.
Natomiast cały sekret tego zacietrzewienia w stosunku do generała wynika w moim przekonaniu z bardzo prostej przyczyny.

Prawdziwi Polacy i genetyczni patrioci chcą osądzić  Jaruzelskiego, z jednego istotnego powodu. Nie pozwolił on Ruskim zadać Polsce ran i utopić kraj w rzece krwi, a tym samym pozbawił ich, tych patriotów, możliwości nabożnego rozdrapywania tych ran przez długie długie lata, a nawet całe pokolenia.

I to jest ta najcięższa jego zbrodnia. Była taka okazja, a on tym stanem wojennym wszystko spierdolił!