I po marszu

kaczejaja_131214_480

Czas odpocząć, zebrać myśli, pomiziać kota i w spokoju zastanowić się co by tu jeszcze spierdolić. W sobotnie popołudnie Jarosław Kaczyński ładował akumulatory w domowym zaciszu. Proszę zachować ciszę, prezes się relaksuje!

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 thoughts on “I po marszu

  1. Żeby ten wór był jego , to jeszcze miałby coś normalnego ! ale w jego worku jest jedno mikroskopijne jądro , [ — ocnz — ] kto przez głupotę spowodował zagładę jej najbliższych !

  2. Idżcie się leczyć ciotki od palikmiota 🙂 Jaro ma na was wywalone jak ja. Chuja możecie mu zrobić. Za chwilę wami się zajmie…. Pierdźcie dalej ze strachu, pedały 🙂

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s