Kukliński i Jaruzelski w jednym domu (wariatów) stali

kuklinski-131219-100550

Polska to taki dziwny kraj, że im dalej od wojny (już lat 68), tym organizacje kombatanckie mają się lepiej, a nawet odnosi się wrażenie, że ich coraz więcej. Bierze się to również z pewnej dowolności w interpretowaniu historycznych dat. Umówmy się bowiem, że rok 1945 to co najwyżej hipotetyczna data zakończenia II wojny światowej.  

icon-kreska

Czczą ją i uznają jedynie zdrajcy i pachołki Rosji, zaś patrioci mogą mieć (i mają) odmienne zdanie. Są tacy, nawet całkiem liczni, dla których wojna zakończyła się zdecydowanie później (acz w nie do końca określonym czasie), a nie brakuje i tych, dla których trwa ona nadal, tylko jest akurat w fazie mniej intensywnych  działań. Myślę, że to jest podstawowy powód istnienia i rozwoju kombatanckich  organizacji, zrzeszeń i porozumień.

Ale, jako się rzekło, działania wojenne na razie zawisły i się zawiesiły, więc kombatanci się nudzą (niczym dzieci kiedy na dworze pada) i z nudów wymyślają akcje zastępcze.

I tak… Przedstawiciele z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych chcą by w 10-tą rocznicę śmierci szeregowego (kiedyś pułkownika) Kuklińskiego, odznaczyć go Orderem Orła Białego. Kapituła Orderu do pomysłu tego zachowała dystans, co nie oznacza, że Kukliński orderu nie dostanie, bo prezydent może go przyznać nie słuchając się rad Kapituły.

Choć warto nadmienić, że poprzednik Kaczyński, wielki miłośnik szeregowego Kuklińskiego, też jakoś orderu  mu nie przyznał mimo nalegań i szantaży. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, to samo kombatanckie porozumienie nalega, by za jednym zamachem Jaruzelskiego zdegradować.

„To byłoby zamknięcie pewnej klamry w zakresie polityki historycznej oceny PRL  Jaruzelski zdegradowany do szeregowca i pozbawiony orderów, w tym Virtuti Militari, a Kukliński generałem z Orderem Orła Białego” – mówi nijaki Bukowski, rzecznik od tych kombatantów. 

Nadmieńmy, że do owego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wchodzą aż 22 (!) organizacje z kraju i zagranicy, w tym m.in. Światowy Związek Żołnierzy AK, Stowarzyszenie „Szare Szeregi” Armii Krajowej, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość „WiN”, Stowarzyszenie Kombatantów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie itd.

A ja za chiny ludowe nie chwytam, co ma winowiec czy inny wyklęty, do żołnierzy ludowego jakby nie było wojska polskiego? Gdzie Rzym a gdzie Krym. Poza tym, oni jakoś tak dziwnie i bez przerwy się wzajemnie nagradzają odznaczają i honorują, a do zdrady mają stosunek niewytłumaczalnie jednostronny. To znaczy jeśli zdradzała to tylko strona przeciwna; jeśli nagradzać to tylko nas; jeśli degradować to tylko ich. Tyle, że cały ten Kukliński nigdy nie był ich. On z wrażego obozu pochodził. Wiernie przez lata służył czerwonym, w tym i Jaruzelowi, a potem z nudów i dla kasy papiery podrzucał Amerykanom. Nie z idei, czy jakiejś szczególnej miłości dla tak zwanej ojczyzny. To był czysty interes. Ja ma informacje, ty masz dolary, może się wymienimy? No, ale co mnie do tego. Nie moja piaskownica, nie moje ołowiane żołnierzyki.