Kukliński i Jaruzelski w jednym domu (wariatów) stali

Polska to taki dziwny kraj, że im dalej od wojny (już lat 68), tym organizacje kombatanckie mają się lepiej, a nawet odnosi się wrażenie, że ich coraz więcej. Bierze się to również z pewnej dowolności w interpretowaniu historycznych dat. Umówmy się bowiem, że rok 1945 to co najwyżej hipotetyczna data zakończenia II wojny światowej.  

icon-kreska

Czczą ją i uznają jedynie zdrajcy i pachołki Rosji, zaś patrioci mogą mieć (i mają) odmienne zdanie. Są tacy, nawet całkiem liczni, dla których wojna zakończyła się zdecydowanie później (acz w nie do końca określonym czasie), a nie brakuje i tych, dla których trwa ona nadal, tylko jest akurat w fazie mniej intensywnych  działań. Myślę, że to jest podstawowy powód istnienia i rozwoju kombatanckich  organizacji, zrzeszeń i porozumień.

Ale, jako się rzekło, działania wojenne na razie zawisły i się zawiesiły, więc kombatanci się nudzą (niczym dzieci kiedy na dworze pada) i z nudów wymyślają akcje zastępcze.

I tak… Przedstawiciele z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych chcą by w 10-tą rocznicę śmierci szeregowego (kiedyś pułkownika) Kuklińskiego, odznaczyć go Orderem Orła Białego. Kapituła Orderu do pomysłu tego zachowała dystans, co nie oznacza, że Kukliński orderu nie dostanie, bo prezydent może go przyznać nie słuchając się rad Kapituły.

Choć warto nadmienić, że poprzednik Kaczyński, wielki miłośnik szeregowego Kuklińskiego, też jakoś orderu  mu nie przyznał mimo nalegań i szantaży. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, to samo kombatanckie porozumienie nalega, by za jednym zamachem Jaruzelskiego zdegradować.

„To byłoby zamknięcie pewnej klamry w zakresie polityki historycznej oceny PRL  Jaruzelski zdegradowany do szeregowca i pozbawiony orderów, w tym Virtuti Militari, a Kukliński generałem z Orderem Orła Białego” – mówi nijaki Bukowski, rzecznik od tych kombatantów. 

Nadmieńmy, że do owego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wchodzą aż 22 (!) organizacje z kraju i zagranicy, w tym m.in. Światowy Związek Żołnierzy AK, Stowarzyszenie „Szare Szeregi” Armii Krajowej, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość „WiN”, Stowarzyszenie Kombatantów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie itd.

A ja za chiny ludowe nie chwytam, co ma winowiec czy inny wyklęty, do żołnierzy ludowego jakby nie było wojska polskiego? Gdzie Rzym a gdzie Krym. Poza tym, oni jakoś tak dziwnie i bez przerwy się wzajemnie nagradzają odznaczają i honorują, a do zdrady mają stosunek niewytłumaczalnie jednostronny. To znaczy jeśli zdradzała to tylko strona przeciwna; jeśli nagradzać to tylko nas; jeśli degradować to tylko ich. Tyle, że cały ten Kukliński nigdy nie był ich. On z wrażego obozu pochodził. Wiernie przez lata służył czerwonym, w tym i Jaruzelowi, a potem z nudów i dla kasy papiery podrzucał Amerykanom. Nie z idei, czy jakiejś szczególnej miłości dla tak zwanej ojczyzny. To był czysty interes. Ja ma informacje, ty masz dolary, może się wymienimy? No, ale co mnie do tego. Nie moja piaskownica, nie moje ołowiane żołnierzyki.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Kukliński i Jaruzelski w jednym domu (wariatów) stali

  1. Dlaczego powyższa notka nie wisi jeszcze w Psychiatryku24? Mógłby Bukowski ( znany jako Sowiniec,rocznik bodaj1954 ) ustosunkowywując się do tematu kazać się od Kuklinowskiego, tzn. Kuklińskiego odstosunkować, ktoś inny dla równowagi zaproponowałby aby Orła Białego i awans dać Jaruzelowi i mogłaby z takiej napierdalanki wyjść całkiem ciekawa dyskusja ukazująca to i owo, a nawet relatywizm moralny co bardziej wzmożonych i skombatantyzowanych patriotów…

  2. Sądząc po ilości kombatantów, wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego ówczesna Polska nie zdobyła Berlina i Moskwy w 1939 roku naraz. Toż to byliśmy potęgą, co cały świat mogła mieć u stóp – sądząc po narastającej liczbie uczestników II wojny światowej, również tych narodzonych po mnie, gdym na świat wyjrzał w roku owym, w którym wujaszek Stalin ducha wyzionął.
    Ciągle zastanawia mnie stan psychiczny tych kombatantów, których jedyną zasługą jest bycie synem, siostrą, wnukiem, wnuczką, prawnukiem i prawnuczką rzeczywistych żołnierzy. W co oni grają i w jakiej rzeczywistości komputerowej? Albo co oni łykają przed snem i po przebudzeniu?

  3. Zdumiewa mnie, że każde majaczenie p. Bukowskiego od razu znajduje rozgłos i posłuch. To po jego słowach prezes Wildstein wygonił Klossa ( lub pancernych ) z TVP.

  4. Bukowski to uzurpator. Zaufany siostrzyczek Karnowskich i produkujący się w ich internetowej
    „wPolityce.pl – uczciwy punkt widzenia. Zawsze po stronie prawdy”, jak się zachwalają. To specjalista od tych rozmaitych wyklętych i od eneszetowców. A po śmierci niejakiego Szaniawskiego (o którą tzw. obóz niepodległościowy oskarża Tuska) uważa się tenże Bukowski za kolejną sierotkę po Kuklińskim.

  5. Szpiegostwo to bardzo stara profesja. Mniej więcej tak jak kurewstwo. Od stuleci zawsze karane był toporem kata lub kulą w łeb, że nie wspomnę o innych sposobach utylizacji. Kukliński to dla mnie szpieg i zdrajca – płatny szpieg i zdrajca i tyle w temacie. A co do „współczesnych” kombatantów urodzonych dawno po wojnie – mnożą się bo stało się to – praktycznie rzecz biorąc – „dziedziczne”. Obrzydliwość – no ale za tym tez się kryje kasa i medale i zawsze coś tam ze stołu pańskiego kapnie do michy.Bohaterowie dawno już spróchnieli.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s