Ci Romowie strasznie do Cyganów podobni

Dym jest we Wrocławiu. A dymią mieszkańcy osiedla na które władze miasta chcą przenieść obozowisko Cyganów koczujących teraz gdzieś w środku miasta. Mieszkańcy ich nie chcą, bo – jak argumentują – nie chcą też „kradzieży, dewastacji, degradacji środowiska i włamań do samochodów”.  I mają prawo nie chcieć. No, ale  – powie ktoś – oto przecież przykład wzorcowej ksenofobii. A ja mam jednak wątpliwości.

Bo ta ksenofobia, to ponoć przede wszystkim niechęć i nieuzasadniony strach przed obcymi. Tymczasem w przypadku mieszkańców ulicy Henrykowskiej absolutnie to odpada. Ich strach jest bowiem uzasadniony. Oni jakieś osiem lat temu mieli już „przyjemność” koegzystencji z Cyganami, od której to przyjemności ich jednak wyzwolono, po to, by teraz znów ich uszczęśliwić. Czyli mieszkańcy Henrykowskiej dobrze wiedzą co mówią i a jeszcze lepiej czują co ich czeka. Stad też protestują a my nie powinniśmy się temu dziwić. Kto tego nie czuje niech poeksperymentuje. Każdy Cygan z pewnością przyjmie zaproszenie pod wasz dach.

Niestety, prawdopodobnie jestem ostatnią osobą, która powinna o tym pisać, i na ten temat się wypowiadać, bowiem zakładam że jestem nieobiektywny. W latach szczenięcych mocno, mieszkałem w pewnym miasteczku (na szczęście krótko), mając za sąsiadów Cyganów, którzy jakimś cudem jako żywo przypominali dzisiejszych Romów. Nie wiem czy to zbieżność przypadkowa, ale tak właśnie jest.

No, i ci mieszkający w sąsiedztwie Cyganie, a także wygląd naszych klatek blokowych i otoczenia, plus ich natrętny styl bycia (klimaty takie mniej więcej jak z fotki na górze), to jedno z najgorszych wspomnień mojej młodości. Dziś jeszcze na wspomnienie tego miasteczka i tego osiedla chce mi się rzygać. I nic na to nie poradzę, tak mi się to  w pamięci zakodowało i utrwaliło, mimo deklarowanej wielokrotnie, także na stronach tego blogu, otwartości na innych i ich specyficzną czasem kulturę.

Przeto szczerze współczuję mieszkańcom wrocławskiej ulicy Henrykowskiej, bo oczami wyobraźni widzę już ten sajgon. I współczuje im też, że życie zmusza ich do dokonywania tak dramatycznych wyborów, a mianowicie czy być ksenofobem, czy może w imię poprawności jednak ksenofilem; czy przyjmować dość ekscentrycznych bliźnich z otwartymi ramionami, czy raczej z zaciśniętymi pięściami. A tego wyboru dokonać muszą, no chyba że miasto jakimś cudem uwolni ich od ciężaru.

PS. Wiem, że niektórzy bywalcy i goście mogą być tym wpisem oburzeni, ale co tu ukrywać, co udawać? Piszę jak jest i jak czuję, że mam dystans mniej lub bardziej uzasadniony do czegoś co się nazywa polityczną poprawnością i szczególnie tego nie ukrywam. Bo do tego, jak do wszystkiego, należy mieć dystans, a nie ślepo i bez zastanowienia (a często nieszczerze) powtarzać dyrdymały. Ot…

Reklamy

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

18 thoughts on “Ci Romowie strasznie do Cyganów podobni

  1. Gdziekolwiek sie pojawia, Cyganie, Tamile, nawet Arabowie, zaczyna sie syf, malaria, robactwo. Ja rowniez mowie to z doswiadczenia, bo mialam watpliwa przyjemnosc miec krotko za sasiadow (na gorze) tamilska rodzine. Dlugo nie czekalam na efekty, prusaki pojawily sie w ilosci zastraszajacej, co pociagnelo za soba dezynsekcje. Ze nie wspomne o takim drobiazgu jak ogolnodomowy syf na klatce i podworku. Ja zet ne jestem rasistka, jestem natomiast zdania, ze te nacje powinny mieszkac na obrzezach miast, w gettach.

  2. to nie jest sprawa rasizmu. jeśli niektóre nacje nie wyszły z „lasu” i nie chcą respektować autochtońskich zwyczajów, to powinny one do tego „lasu” wrócić (dobrowolnie lub siłą). kropka.
    uffff…

  3. A ja się zapytowywuję, czego oni tutaj szukają. Jestem zdecydowanie za pozostawaniem na swoich śmieciach. Polacy urodzili się w Polsce i nie powinni szukać szczęścia za granicą, ale poprawiać istniejący syf u siebie. Tak samo brudasy, złodzieje i nieroby z Rumunii niech pasają owce w swoim kraju. I zdecydowanie trzeba im opowiedzieć bajkę o wężu.

  4. Jeżeli jest to decyzja urzędników miasta Wrocławia, to proponuję w ramach kohabitacji przesiedlenie tych urzędników w sąsiedztwo Romów. Amen.
    PS.
    Wtedy, jak mniemam, wyleczy to urzędników ze skłonności do podejmowania durnych decyzji.

  5. Zgadzam się z twoimi poglądami i mógłbym powiedzieć o wiele więcej , ale boję się swojej szczerości ! Zaznaczam że uważam wszystkich ludzi za równych , ale pewne narodowości i rasy , nie nadają się do współżycia z innymi !

  6. Uprzejmie donoszę, że na Henrykowskiej to tylko biuro rady osiedla. Żeby dotrzeć do miejsca, gdzie mają stanąć kontenery dla rumuńskich Romów, trzeba przejść jeszcze ze dwa kilometry. To raz. Wychowałam się w tych okolicach, a do niedawna mama miała tam działkę (od 1954r,). Dwa to fakt, że jest to teren odludny i od lat tam funkcjonuje schronisko im.Brata Alberta. Bardzo zadbane i jestem pełna uznania dla jego kierownictwa. Najbliższe domy mieszkalne są oddalone o co najmniej pół kilometra. Protest organizuje jeden ksenofob, który wybudował swój dom (także kilka innych osób) mając pełną świadomość w jakim miejscu i z jakim sąsiedztwem (ta noclegownia).
    Dodam, że we Wrocławiu od dziesięcioleci mieszka wielu Romów z kilku rodów i to wcale nie na peryferiach (n.p.Włodkowica, Kleczkowska).
    Rzecz w tym, że władze Wrocławia chcąc zlikwidować koczowisko wymyśliło najgorsze rozwiązanie, bo chcą rozdzielić rodziny. Na Tarnogaju tylko mężczyźni, a kobiety i dzieci gdzie indziej. Podobno róg Traugutta i Pułaskiego, a więc też właściwie blisko centrum (o rzut beretem od mostu Grunwaldzkiego).
    Czy pan autorze myśli, że wszyscy Polacy na terenie UE to ideały? Nie ma gdzie indziej naszych bezdomnych i koczujących? Wbrew zaś temu co się niektórym wydaje, ci mieszkańcy omawianego koczowiska wcale nie zajmują się wyłącznie śmieceniem, żebractwem, czy kradzieżami (raczej grzebaniem w śmietnikach). Większość mężczyzn pracuje, choć najczęściej są to prace sezonowe i inne dorywcze. Nie jestem romofilką, ale żadnych przejawów, jakiegokolwiek rasizmu nie toleruję.
    http://www.bratalbert.wroc.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=58&Itemid=82&lang=pl
    Pomyślności.

    1. P.S. Na Tarnogaju powstał onegdaj pierwszy w III Rzeszy obóz koncentracyjny, a w czasie II wojny światowej był tam obóz (noclegownia) dla robotników przymusowych Breslau. To właśnie tereny, o których mowa. Ciekawe czy organizatorzy protestu wiedza gdzie wybudowali swoje domy?
      Pomyślności.

    2. @ikka133
      Az tak dobrze sytuacji we Wrocławiu nie znam, więc operuje jeno generaliami a nie szczegółami. Zresztą bardziej tu o generalia chodzi niźli o szczegóły. Może i tam jest odludzie, a może i nie, nie mnie to oceniać. Dobrze, że bez problemu funkcjonuje tam schronisko Alberta, ale Albert to Albert, a Cyganie to Cyganie (pozostanę przy starej nazwie). Cały czas zastrzegam również, że moje – nazwijmy to „uprzedzenie” – wynika z nie najlepszych delikatnie mówiąc doświadczeń sprzed lat, stad doskonale rozumiem ludzi, którzy z pewnością nic nie będą mieli przeciwko temu wspomnianemu przez Ciebie Albertowi, ale będą rejtanić do upadłego w przypadku Cyganów. Ja to rozumiem, choć nie znaczy to że bezwzględnie popieram. Zasadniczej zaś zmiany w stylu życia i bycia Cyganów tych z lat 60-tych, a tych dzisiejszych nie dostrzegam, acz to ocena i widzenie generalne, bez wdawania się w szczegóły. Podsumowując: niech sobie ci Cyganie mieszkają gdzie chcą albo gdzie im każą, bo to wolny i demokratyczny kraj, tudzież cywilizowany (przynajmniej momentami), ale bez bicia przyznaje, że osobiście cenię sobie nieco inne sąsiedztwo. Pozdrawiam ikko…

  7. Panie Revelstein, przypomnę Panu hasło, którym oplakatowano Warszawę w latach ’40: „żydzi – wszy – tyfus plamisty”.
    Oczekuje Pańskiej odpowiedzi, że to zupełnie co innego.

    1. Co wy z tymi Żydami wszyscy? Jakaś narodowa psychoza? Poza tym nie koresponduję i nie dyskutuję z anonimami.

    1. Sądząc z ilości odpowiedzi sprawa sąsiedztwa osiedli romskich nie jest obojętna dla wielu ludzi. Tak na marginesie – jeżeli uważa Pani ten blog za ściek, to po co Pani go czyta? Turpizm taki? Czy co?

  8. Będę się jednak upierać Revelstein. Miałam po sąsiedzku Romów w różnym czasie i różnych miejscach. Na przełomie lat 50/60 znałam jeszcze takich co wędrowali z taborem (właśnie w pobliżu tych ogródków POD, przy ul. Pięknej, obozowali). W 1975/76 pracowałam w szkole wieczorowej, przy ul. Kleczkowskiej (7 i 8 klasa SP), gdzie uczyły się głównie romskie dzieci (fakt, że Łakatosze, uważający się wśród swoich za elitę). Ostatnio na Włodkowica (brama obok) w latach 2007-2011, co to centrum i „dzielnica czterech kultur” (sic). W Opolu, gdzie od 3 lat mieszkam, też rodzin romskich jest niemało. Oczywiście ich sposób bycia i życia jest kulturowo odmienny od naszego, co jednak nie znaczy, że to t.z.w. „element”. Jest tak jak we wszystkich narodowościach (elity, przeciętniacy i „czarne owce”). Tym przybyłym też wystarczy dać szansę (szczególnie możliwość edukacji, tak dla dzieci, jak i dorosłych) , a przestaną drastycznie odstawać. Poza tym, o czym mowa? W ponad 800-tysiecznym Wrocławiu, awantura o kilkadziesiąt osób? To bezdomnych, w kilku noclegowniach, oraz tych, którzy z powodów oczywistych (nie chcą zrezygnować z nałogów) tam nie chcą zamieszkać, jest ze sto razy więcej.
    Rozumiem Twoje złe doświadczenia, ale bez przesady. Co mają powiedzieć, ci Europejczycy do których tysiącami przypływają (jak im się w ogóle uda dopłynąć) uchodźcy z Afryki.
    Pomyślności.

    1. Zdaje się Ikko (nie wiem czy dobrze odmieniam), jesteśmy z mniej więcej tej samej półki, więc podobne winniśmy mieć doświadczenia. To taka ogólna uwaga bez związku z tematem. Co do Cyganów zaś… To że za nimi nie przepadam to bezwzględnie „szok przeszłości”, choć nie tylko. Uważam się za człowiek raczej poukładanego, który klinicznie wręcz nie cierpi (z wyjątkami) byle jakości, bałaganu, brudu, braku dbałości o dobro wspólne, bezmyślnej dewastacji, cwaniactwa, żerowania na współczuciu, nieprzestrzegania elementarnych norm społecznych, nieuzasadnionego wychodzenia z roli gości i wchodzenia w rolę gospodarzy, itd, itd… I jesli ktos tego nie przestrzega, to nie mam zamiaru go bronić, ani chronić. Daje to w sumie pewnie dość skomplikowana mieszankę, ale cóż. Ot tak ma marginesie piszę .. Z wyrazami szacunku. Reve

    2. No i nie cierpię tez paru innych rzeczy, ale to akurat nie ma związku z Cyganami. Może więc przy innej okazji :).

    3. Ikko, cały czas piszesz o polskich Cyganach, wśród których da się znaleźć jednostki cywilizowane (choć długo trzeba szukać), tymczasem Wrocław uszczęśliwili sobą Cyganie rumuńscy, tak prymitywni i dzicy, że nawet polscy Cyganie nie chcą mieć z nimi nic wspólnego i traktują ich jak zakaźną chorobę. Pogląd o „szansie edukacji, dzięki której przestaną odstawać” to naiwność nie przystojąca dojrzałemu – jak zrozumiałam z Twoich wpisów – człowiekowi. Ludzie nie korzystający z możliwości edukacji we własnym kraju tym bardziej nie rzucą się do podręczników w kraju obcym, do którego nie przyjeżdżają z głodu wiedzy, tylko po łatwy zarobek. Co więcej, problemy wynikają nie z braku wykształcenia tych ludzi, tylko z ich przyzwyczajeń, postaw i poglądów, których zmiana jest deko trudniejsza od nauki tabliczki mnożenia. A zanim po raz kolejny użyjesz słowa „rasizm”, zastanów się, dlaczego „rasiści” nie zgłaszają zastrzeżeń do Wietnamczyków – znacznie liczniej w Polsce obecnych od Cyganów – czy, powiedzmy, Mongołów (kilka lat temu społeczeństwo nawet się skrzyknęło w obronie mongolskiej rodziny zagrożonej deportacją i nie dopuściło do tego). Bo tę zagadkę politpoprawni pomijają taktownym milczeniem.

  9. Trudno nie zgodzić się z ikką – są ludzie i ludziska; Polacy też potrafią zaleźć za skórę tubylcom za granicami. Tylko wyznającym narcyzm polski, wydaje się, że wszyscy inni są be – tylko my najwspanialsi.
    Oczywiście Cyganie są problemem nie tylko u nas zresztą, ale trzeba z tym jakoś żyć – widzi ktoś inne rozwiązanie?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s