Co zrobiłby Lech, a czego my nie wiemy

majdan-140220-800

W zasadzie nie zabieram głosu w sprawie Ukrainy, choćby z tego powodu, że ani mnie to szczególnie grzeje, ani też szczególnie ziębi. Ot, gdzieś na Wschodzie sprawy się rozgrywają w iści wschodnim stylu. Żadne zaskoczenie.

Trochę mnie śmieszy jedynie, a bywa że irytuje, nasze polskie i podwórkowe poszczekiwanie i potrząsanie szabelką, zwłaszcza w wykonaniu nieomylnej i wszechwiedzącej prawicy. No, ale to też chyba żadne zaskoczenie.

Wszystko więc rozgrywa się zgodnie z planem i tradycją.

Od razu też mówię, że do potrząsania szabelką mam spory dystans, bo my mocni głównie w gębie jesteśmy, a szabla zwyczajowo zardzewiała.

Dystans mój jest tym głębszy, im mocniejsze jest pokrzykiwanie, jaką to jesteśmy potęgą i mediacyjnym gigantem i na ile wymyślnych sposobów jesteśmy w stanie pomóc bratniej Ukrainie. Co drugi Polak więc nie dość że lekarz, to jeszcze na dodatek specjalista od wschodu.

Tymczasem dziś nie za bardzo wiadomo, a w zasadzie to już wiadomo, że żadna że stron nie jest warta złamanego grosza, a w zasadzie wszyscy razem co najwyżej siebie są warci. Więc moim skromnym zdaniem, tej Ukrainie to za bardzo pomóc nie można, bo jak ktoś tam postanowił że teraz się wybiją, no to się wybiją. I póki plan nie zostanie wykonany, to nie przestaną. Taka mentalność.

I wierzcie mi, że jak przyjdzie co do czego, to oni znakomicie bez naszej pomocy sobie poradzą. A jeśli już to słony rachunek za pomoc wystawią.

A na koniec jeszcze przywołam zdanie jakiegoś naiwniaka z PiS, co to dopiero się obudził i otarłszy spod nosa gila bredzi jak potłuczony. Naiwniak wabi się Krzysztof Szczerski i bywało, że bywał (incydentalnie) wiceszefem MSZ, wiadomo za której Rzeczpospolitej. I jak słyszę że mówi: „Krew na Majdanie to hańba Europy. Śp. Lech Kaczyński wiedziałby, co zrobić w tej sytuacji”, to się jedno uśmiecham.

Bo krew na Majdanie to nie hańba Europy, tylko co najwyżej Euroazji. Jeśli jest jakaś wina Europy to tylko w tym sensie, że wysunęła nieodpowiedzialną propozycję nieodpowiedzialnemu państwu w nieodpowiednim czasie.  A już passus z Kaczyńskim o ból brzucha (ze śmiechu) mnie przyprawia, i  chętnie bym od tego Szczerskiego usłyszał, co też ten gigant Lechutek miałby zrobić, o czym niby wiedziałby co ma zrobić.

A może ktoś z was ma jakiś pomysł? Co też niedojda Lesio mógłby wykombinować?