Bijcie baby. To wasz obowiązek!

przemoc-140314-1000550

Polscy biskupi wreszcie jasno określili (choć może nie wprost) swoje stanowisko. Bicie kobiet, poniżanie ich, przemoc w rodzinie i w domu, to istotna cześć polskiej tradycji katolickiej, i jako taką należy ją pielęgnować i i chuchać i dbać o jej zachowanie z najwyższym pietyzmem. Bo to nasze katolickie i narodowe dobro. Tak w skrócie to wygląda. Można to odczytać jako stanowisko tzw. Konferencji Episkopatu Polski, która zdecydowanie sprzeciwia się ratyfikacji przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. NIE dla ideologii gender w naszej ojczyźnie!

Biskupi uważają, że w Polsce ochrona kobiety przez prawo jest wystarczająca i nie ma żadnych podstaw by dodatkowo otaczać je ochroną. Nie ma więc potrzeby wprowadzania jakiejś tam lewackiej co do zasady i antykatolickiej co do intencji konwencji zapobiegającej wyimaginowanej ich zdaniem przemocy. Bo może to  przynieść skutek odwrotny do od zamierzonego. Po mojemu sprawa jest dość oczywista – jeśli jesteś przeciwko konwencji, to jesteś jednocześnie za utrzymaniem patologicznych zachowań i nie chcesz, żeby tej patologii prawnie zapobiegać.

Ustawiając się w takiej pozycji biskupi w zawoalowany sposób dowodzą przeto (zaznaczam, to moja opinia), że bicie kobiety, od czasu do czasu i niezbyt nachalnie, nie jest w istocie niczym złym. De facto przyczynia się ono, do umocnienia więzów rodzinnych i utrzymania naturalnej hierarchii każdej porządnej rodziny. Bo to przecież mężczyzna jest głową tej rodziny i w związku z tym ma pełne prawo do akcentowania, a jeśli trzeba do wymuszania swojej dominującej pozycji. Bowiem porządek musi być, w zwłaszcza w rodzinie na dodatek katolickiej.

Więc nie ma co sobie dupy zawracać takimi bezbożnymi konwencjami, bo to bóg ustalił pewien porządek i nikt nie ma prawa porządku tego zmieniać. W komunikacie czytamy:

„Nie ma żadnej potrzeby wprowadzania rozwiązań opartych na redefinicji takich pojęć, jak np. płeć, rodzina czy małżeństwo. Niebezpieczeństwa przyjęcia tej konwencji dostrzegają liczne środowiska prorodzinne i kobiece oraz przedstawiciele środowisk naukowych. Ich głosy docierają do Sekretariatu Konferencji Episkopatu” 

Spodziewam się teraz, że biskupi, rozprawią się ostatecznie z zadawnionym problemem powszechnie wmawianej im pedofilii, i ogłoszą to w kolejnym komunikacie. Chodzi przede wszystkim o redefinicję pojęcia pedofilia, co jest bezwzględnie konieczne. Liczne przypadki molestowania i gwałcenia dzieci przez dzielnych rycerzy polskiego kościoła (biskupów, kandydatów na biskupów, księży i zakonników), nie będą już uznawane za przestępstwo, tylko za usługę duszpasterską. Patologia stanie się przywilejem.

rekommend-bijcie-baby-161204Spodziewam się, że stanowisko biskupów, zarówno w sprawie przemocy jak i pedofilii, będzie uznane bez większego szemrania przez rząd i sejm. Parlament być może jeszcze tej kadencji (a przyszłej to już napewno), zajmie się w trybie pilnym wprowadzeniem odpowiednich zmian w polskim prawodawstwie, tak aby zaspokoić słuszne oczekiwania kościoła, a rodzina była jeszcze lepiej chroniona.