Kamienie. Narodowe zmartwienie

To co pokazano w filmie jest rażąco sprzeczne z prawdą historyczną, a także ideowym przesłaniem powieści  – tak w skrócie można by przedstawić stanowisko środowisk upośledzonych patriotycznie wobec ekranizacji „Kamieni na szaniec” Roberta Glińskiego. Film nie tylko „podważa etos Szarych Szeregów„, ale co gorsze, „relatywizuje wyznawane przez nich wartości„. To kuriozalne oświadczenie wydali przedstawiciele ZHR, ZHP i tzw. środowisk kombatanckich.

 

Problem jest dwojaki, a może nawet trojaki.

Po pierwsze, nikt lub prawie nikt z jaśniepaństwa podpisujących oświadczenie nie widział filmu.  Na pytanie dlaczego filmu nie oglądali a pyszczą, odpowiadają, że przyzwoitość nie pozwala im oglądać filmu, który jest kpina z historii Polski. A skąd w takim razie wiedzą, że to kpina? Z relacji tych co film widzieli i są oburzeni. No, pyszne wprost. Prawda?

Po drugie, jaśniepaństwo sygnatariusze zapominają, że film fabularny to nie film dokumentalny. Tu nie chodzi o żadne prawdy, tu chodzi jedynie o rozrywkę. W polskim filmie zaś jest tak, że im mniej w nim durnej, bogoojczyźnianej „prawdy”, tym film lepszy i jako tako nadający się do oglądania. Reżyser pewnie wiedział co robi.

Po trzecie zaś, chuj mnie (i nie tylko mnie) dziś obchodzi, jakie de facto były te  chłopaczki bawiące się z różnym wszak skutkiem w wojnę. To dziś się po prostu nie liczy. Żyjemy w innym świecie, w mentalnie innych czasach, inne są nasze cele, oczekiwania i inna wizja przyszłości. Naftalina nas nie interesuje. I śmieszy mnie kiedy różni tacy wyrwani z letargu mówią całkiem poważnie o tym, że coś jest „rażąco sprzeczne z prawdą historyczną„. Bo albo tej prawdy nie pamiętają gdyż ich wtedy jeszcze nie było, albo jej już nie pamiętają, bo alzheimer czas jakiś temu zapukał do drzwi ich i z nimi zamieszkał.

Więc po co ta cała dyskusja o niczym? Na szczęście film jest nieco lepszy od książki, ale i tak chudy, bo w sumie o niczym i do przewidzenia nieznośny.

Reklamy

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

9 thoughts on “Kamienie. Narodowe zmartwienie

  1. Są ciekawsze rzeczy do oglądania. Na przykład krajobraz widziany z perspektywy przelatującego bernikla.

    1. Ta kaczka bardzo wysoko lata i to przeważnie nad zimnymi krainami . Jak chcesz Mruku to zobaczyć , chyba że już ktoś na lotni to nagrał …

  2. Podobno chodzi o jakieś bzykanko; no tak harcerz polski, za nic na świecie nie bzyknie harcerki.
    /co najwyżej innego harcerza/

  3. Z tym bzykankiem to może być różnie ! Bo to Gliński może był homoseksualistą i przedstawił bohaterów ze swojej powieści dla młodzieży, w dwuznacznej sytuacji .Najważniejsze jest to , że reżyser nie wyeksponował głupoty w postaci ,, Bóg ,honor , ojczyzna ”w taki sposób , jak by chciała kato-prawica , czym ich wkurwił . Ciekawi mnie , czy jakiś Polski reżyser odważy się nakręcić prawdę o powstaniu warszawskim . Po co było wywołane , co nam dało i kto powinien za nie wisieć ! Generał Anders powiedział , że ci co wywołali powstanie warszawskie , powinni być osądzeni i straceni !

    1. Tak dla porządku: autorem książki był Kamiński, Gliński był reżyserem filmu.
      Tak swoją drogą jak należy zakwalifikować książkę, powieść raczej nie, bo opisuje zdarzenia rzeczywiste. Może coś bliższe reportażowi. Poza tym zgoda.

    2. Gwoli ścisłości, „Kamienie na szaniec” (mam na myśli knigę) nie opisują zdarzeń rzeczywistych, tylko WYBRANE i okadzone dydaktycznym smrodkiem zdarzenia rzeczywiste, ponieważ jest to propagandówka pisana „dla pokrzepienia serc”, a arcydzieła tego gatunku zawierają wszystko, ale akurat faktów najmniej. Bliżej im do pouczających bajeczek skrzyżowanych z żywotami świętych.

  4. Filmu R. Glińskiego nie oglądałem – jeszcze…
    Ustosunkuję się zatem tylko do ” skowytu ” prawaków, którzy to zostali obdarzeni jedynie słuszną prawdą o historii … Można by zacytować znane powiedzenie prof. Tischnera, który to zapewne zakwalifikowałby ” ich prawdę „, do tej trzeciej, w/g profesorskiej definicji – gówno prawdy !
    Film nie jest dokumentem, a fabularnym przekazem interpratacji reżysera, a prawakom gwarantuję, że:
    Gówno – prawdą są ich ” pobożne życzenia ” i wizja, że ludzie w chwili tragicznych wydarzeń, śmierci – składają rece do niebios i ” zawierzają ” niebiosom…
    Jak wykazały nagrania ze spadającej tutki, ostatnimi słowami pilotów/gości w kabinie było prozaiczne i jakże polskie: ” o qrwa ” 🙂
    Nie bogołojczyżniane stękanie, nie modlitwa, nawet nie hymn państwowy.
    Myślę, że podobnie mogło być z tymi młodzikami z Szarych Szeregów, którzy oprócz umierania za Ojczyznę mieli w głowach jeszcze: chęć przeżycia, pragnienie fizycznej miłości i temu podobne ” grzeszne ” pragnienia…
    Pozdrawiam
    Stanisław

  5. Marzy mi się Matka Ziemia [jestem pod urokiem gruzińskiego Deda Mitca], gdzie nie będzie ojczyzn – będzie Matka Ziemia, nie będzie narodów – będą Ludzie, nie będzie „patRYJotów a la Kaczyński czy Misiewoiczo-Maciarewiczo-Rydzyko-S(t)raSzydło – będą Ziemianie… Czy chcę tak dużo? – Ot, trochę Pawła z Tarsu a trochę Marksa z Londynu

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s