Klauzula wsiada do tramwaju

ztm-140711-1100

Miło jest mi donieść moim tu bywalcom, iż deklaracja wiary, tudzież klauzula sumienia znajduje uznanie i posłuch w coraz to nowych środowiskach. Wręcz trafia pod strzechy. Wyobraźcie sobie, że po lekarzach, farmaceutach i tirówkach z A2, do zacnego tego grona dołącza stołeczny transport miejski. 

 

W oświadczeniu do którego udało mi się dotrzeć, stoi jak byk bowiem, że panie i panowie kierujący tramwajami i autobusami mogą podpisywać deklarację wiary.

Oznacza to, że tramwaj lub też autobus kierowany przez „zdeklarowanego”, nie będzie musiał się zatrzymywać na przystankach ulokowanych przy ulicach, których nazwy mogą obrażać uczucia religijne kierującego. Przygotowano przeto specjalne tablice informacyjne, które umieszczane będą w pojazdach na widocznych miejscach.

Komunikat będzie brzmiał na przykład tak:

„Uwaga pasażerowie. Ten autobus jest kierowany przez wierzącego, sygnatariusza klauzuli sumienia. W związku z tym  informujemy, że pojazd nie zatrzymuje się na przystankach przy ulicy Armii Ludowej. Za utrudnienia przepraszamy”.

Wiadomo przecież symbolem jakiej epoki jest ta Armia Ludowa (prześladowało się wtedy wiernych, mordowało księży, a aborcja kwitła lepiej niż huty). Kłopoty mogą mieć też ci z ulic Czarodzieja (promocja czarnej magii), Czarnej (zakamuflowany atak na księży i kościół), Dobrego Maharadży (pachnie wrażą sektą), czy choćby Figiel (wiadomo: figle a do tego prezerwatywy i pastylki antykoncepcyjne. Po naszym trupie!).

Chciałbym jednak z radością i zadowoleniem donieść, że uczyniono nawet krok dalej. Do własnej klauzuli sumienia będą mieli prawo również… ateiści. Oznacza to między innymi, że motorniczy ateista nie będzie miał obowiązku zatrzymywania się na przystankach przy Alei Jana Pawła II, czy też Prymasa Tysiąclecia. Oczekujemy twórczego rozwinięcia idei stołecznego transportu publicznego w innych miastach.icon-blue-dot-50