Eksterminacja bez hipokryzji

To musiało się kiedyś zdarzyć.  Nie ma co owijać spraw w bawełnę, fizyczne prześladowanie katolików w Polsce stało się faktem. Cienia wątpliwości co do tego nie mają katoprawicowe media. No dobrze, ale o co chodzi?

 

Chodzi o pewnego 21-letniego uczestnika pewnej pielgrzymki do pewnie świętego miejsca. Ów pielgrzymkowicz został dotkliwie pobity przez ponoć czterech zamaskowanych i uzbrojonych w kije osiłków. Wylądował w szpitalu w stanie dalekim od doskonałości.

I do tego mniej więcej momentu nie ma żadnych wątpliwości i uwag. To skandal i zwykła bandyterka, a sprawców winno się ciągąć za koniem na linie przywiązanej do ich jaj. Wkraczamy jednak w drugi rozdział tej historii, dużo bardziej fantastyczny a przede wszystkim martyrologiczny.

Sęk w tym bowiem, że o całym napadzie niewiele więcej wiemy ponad to co wiemy i co wyżej napisałem. Nie wiadomo kim był tak naprawdę ow pobity dżentelmen, kim byli napastnicy, co było tłem całej sprawy i jakie były okoliczności zajścia.

Ale to jak się okazuje zupełnie niestotne szczegóły. Katomedia już wiedzą wszystko.

Oto mamy do czynienia z z siłowym prześladowaniem katolików w Polsce. Bo przecież jaki był cel tego napadu? Na pewno nie rabunek, bo pielgrzym nic nie ma, zostaje tylko jedno: uśmiercić katolika. Jest to też – jak podkreślają – zapowiedź eksterminacji katolików! Jakież to proste, prawda?

Niestety prawda jest pewnie dużo bardziej złożona, lub prozaicznie prosta. Jeśli by przyjąć za prawdę ów natrętnie powtarzany przez biskupów argument, że jest w Polsce tych katoli 98%, to statystycznie rzecz biorąc szansa że owego młodziana pobili ateiści lub jacyś innowiercy jest równa zeru.

Tak drodzy państwo, z dużą dozą pewności można przyjąć, a nawet uznać że teza jest bezdyskusyjna, że swoi stłukli swojego z jakiegoś niezrozumiałego na razie powodu. Więc drodzy katopublicyści zamiast włazić na grzędę i piać od bladego świtu że naszych biją, lepiej spróbujcie nam wytłumaczyć dlaczego i z jakich to powodów nieustannie napierdalacie się między sobą. Tak prosto po katolicku, bez zwyczajowego ściamniania i hipokryzji.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Eksterminacja bez hipokryzji

  1. Odkryłeś największą tajemnicę polskiego odłamu chrześcijaństwa (zwanego frywolnie katolicyzmem): wróg musi być. Z braku wroga losują tego spośród nich, kto będzie wrogiem potem nienawidzą go z całych sił i życzą śmierci. A jeżeli dobry pambuk nie kwapi się z uśmiercaniem – próbują go wyręczyć. I ich „wiara” ma wciąż odpowiednią temperaturę. Nie jest „letnia” jak z troską nazywał ją naszpapiesz, tylko „gorąca” a nawet „płomienna”.

  2. No i niech się psychicznie chora hołota wzajemnie wytłucze. Wątpię, żeby ktoś zakładał żałobę.

  3. „Oto jest pytanie”. ” spróbujcie nam wytłumaczyć dlaczego i z jakich to powodów nieustannie napierdalacie się między sobą”.:-))))))))
    Pomyślności.

  4. Moim zdaniem cherchez la femme. Zapewne nabozny pątnik już na początku peregrynacji przygadał sobie równie nabożną partnerkę. Na którą ostrzyli sobie zęby insi nabożnisie…

  5. Eksterminacja członków sekty Krk trwa już od lat.
    Po zabójstwie pisowskiego działacza w Łodzi przez niezrównoważonego osobnika pisowski „Mąż Stanu” nijaki Witold Waszczykowski skamlał o litość- „Nie zabijajcie nas!!”.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s