Szarganie świętości

To dobrze, że wreszcie zaczyna się pisać i pokazywać palcem sportowców idiotów. Szkoda że tak późno i szkoda, że na razie tak niewielu.

zyla-140817-1100

Słusznie przeto dostało się pewnemu skoczkowi narciarskiemu o którym Mirosław Żukowski z Rzeczpospolitej napisał:

„Żyła cofa nas do czasu, gdy sportowiec jako osoba i sport jako dziedzina kojarzyły się z prymitywem”.

Żukowskiego podziwiam za odwagę, bo na bank oberwie mu się teraz od dyżurnych patriotów i etatowych kiboli, z poczuciem humoru mniej więcej takim jak Żyła.

Natomiast to, że ktoś jest może i wybitnym sportowcem, wcale nie wyklucza bycia przy okazji najzwyczajniejszym prymitywem.

Młody, więc pewnie wydorośleje, ktoś powie?

Wątpię szczerze, bo przykład innych, eks sportowców już, wcale nie wskazuje, że mądrości przybywa z wiekiem. Myślę tu o panach Grzegorzu Skrzeczu bokserze i Andrzeju Supronie zapaśniku, którzy jako komentatorzy kanału Orange Sport, pozwolili sobie na niewybredne knajacko-koszarowe wypowiedzi o homoseksualistach. A wszystko to w towarzystwie wyraźnie uchachanych i nie reagujących na żenujące dowcipy prowadzących.

Może więc jest tak, że jak ktoś jest medalistą olimpijskim, albo innym mistrzem, to z założenia więcej mu wolno. Medal (niezależnie jakiego koloru) to rodzaj dyplomu i zaświadczenia o wysokim stopniu prymitywizmu posiadacza. To rzecz jasna skrajnie niesprawiedliwe, bo bywają ciągle jeszcze sportowcy którzy trzymają pion, i którzy o istocie prymitywizmu dowiadują się z takich tekstów jak ten.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

6 thoughts on “Szarganie świętości

  1. Niestety , rzadko się zdarza , że tężyzna fizyczna idzie w parze z rozumem , czyli wykształceniem , chociaż są wyjątki , bo znam . Ale 90 % to chamstwo i prostactwo , od narciarza po boksera , czy modlącego się na boisku piłkarza …

  2. Przecież nie jest żadną tajemnicą, że ponad połowa tej „tężyzny” to efekt działania .. powiedzmy farmakologii. Osobiście znam paru ludzi (nie sportowców), którzy postanowili w ten sposób „zadbać o swą tężyznę”.
    Pamietając jacy byli wcześniej, żal na nich patrzeć. Ale jeszcze większy żal z nimi rozmawiać. Schizofrenia jest w większym lub mniejszym stopniu widoczna u każdego.

  3. Rozum nie ma nic do tężyzny,wręcz przeciwnie idą idealnie w parze.
    Cherlawi,chorzy,głupi,biedni,starzy,zboczeni,-ogólnie są tępieni i mają mniejsze prawa(te nie pisane),gdyż są zbędni i na utrzymaniu reszty.

  4. @JohnMR – masz rację gdy chodzi o tężyznę zdobywaną w sposób naturalny. Poprzez regularne ćwiczenia. Natomiast pomaganie sobie różnymi „witaminami” – niestety ma zgubny wpływ na rozum. A przecież wiadomo, że dzisiaj jak chcesz bić mocniej, biegać szybciej od rywali, lub nie odczuwać bólu czy zmęczenia, bez wspomagania tylko wyjątkowo nieliczni są w stanie to osiągnąć.

    Druga sprawa, jeżeli cechą posiadania rozumu jest tępienie chorych głupich itp. to mam pytanie – jakich „witaminek” używasz?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s