Sztuczna mgła istnieje!

mgła-140909-1100

Drodzy Państwo, obywatele i obywatelki, rutynowy mogłoby się wydawać wypadek na drodze ekspresowej S8 dowiódł, że sztuczna mgła jednak istnieje i to ona właśnie jak wstępnie przypuszczano, mogła być przyczyną kraszu pod Smoleńskiem.

kowiesy-140909-700

Do kraksy doszło w Kowiesach koło Łodzi, zaś gęsta mgła wytworzona przy pracach rolniczych, na pewno była przyczyną tego karambolu. Zderzyło się kilkanaście samochodów, 3 osoby zginęły a wiele zostało rannych. Prokuratura ustaliła, że gdy doszło do katastrofy, w pobliskich sadach pracowały przynajmniej dwie maszyny mogące wytwarzać sztuczną mgłę. Po co ta mgła sadownikom to sobie sami ustalcie.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że – jak natychmiast ogłosiły katolickio-narodowe media – sztuczna mgła naprawdę istnieje, a skoro wytworzyło ją paru głupich sadowników spod Łodzi, to Putin tym bardziej mógł ją wytworzyć. Sprawa więc katastrofy prezydenckiego samolotu nabiera nowych barw i coraz bliższa jest rozwikłania.

Jeśli wierzyć plotkom i donisieniom, prokuratura bada teraz skąd są te niby-maszyny i jaki jest związek tych sadowników z rosyjskimi służbami specjalnymi. A że jakiś jest, to nie ulega wątpliwości.

Pilnego wyjaśnienia wymaga też faktyczny cel w jakim mgłę tę wysłano akurat nad autostradę.

Portal wPotylicę, opierając się na własnych i zaufanych źródłach przypuszcza, że właśnie trasą S8 miał tej feralnej nocy wracać do domu Jarosław Kaczyński, ale w ostatniej chwili jednak zmienił plany. Skurwysyny, myśleli przeto sobie, że jak udało im się mgłą (plus oczywiście hel i trotyl) wykończyć Lecha, to równie gładko pójdzie im teraz z Jarosławem. Ale niedoczekanie ich. A Smoleńsk i tak pomścimy.