Moher holenderski ręcznie farbowany

Artyści w Polsce dzielą się na polskich, wolskich i takich chuj wie skąd. Największe mendy to są ci wolscy chuj wie skąd. Tacy jak nijaki Redbad Klijnstra.

 

Klijnstra to jeszcze stosunkowo młody człowiek (1969), ale o mentalności moherowego dziada. Mówi o sobie, że jest Polakiem holenderskiego pochodzenia, acz bardziej mi wygląda na Holendra pochodzenia niewiadomego.

I ów wacek, który znalazł schronienie w Polsce, od dłuższego już czasu trudni się krytykowaniem rzeczywistości, która wyraźnie mu nie pasuje. Nie pasuje mu klimat, tęcza na placu Zbawiciela, koledzy artyści mu nie pasują („same lemingi“) i jak najbardziej rząd mu też nie pasuje.

O stosunku Klijnstry do samobójstwa smoleńskiego nawet nie wspominam, bo o rzeczach oczywistych nie powinno się wspominać.

Pasuje mu jedynie bardzo Kaczyński z Macierewiczem, którym na wyścigi wylizuje dupe przy byle okazji. No widocznie tak już mają ci Holendrzy: jaranko albo ruchanko.

Na dodatek trawi go jeszcze jedna ciężka choroba, mianowiecie głeboki, patologiczny katolicyzm. Ten jest ponoć nieuleczalny, acz istnieją grupy terapeutyczne, które z katolicyzmu skutecznie a nawet bardzo skutecznie leczą. Trza ogladać telewizję, niestety tę rezimową.

Klijnstra deklaruje też głosno: „ja dziś nie zajmuję się już krytykowaniem polskiego rządu, on dla mnie nie istnieje“. To podobnie jak dla mnie nie istnieje rząd holenderski.

Natomiast jeśli bym mieszkał w Holandii i nie podobał by mi się ichni rząd, tudzież obyczaje, to bym czym prędzej z tej Holandii wyjechał. Więc jeśli ten Klijnstra ma jakies „ale“, i jak mu tak ciasno i duszno w Polsce, i co rusz go te tęcze i koledzy lemingi wkurwjają, to po prostu, najzwyczajniej w swiecie niech spierdala stąd tam gdzie woda jest czysta a trwa zielona. Może to i banalne rozwiązanie, ale te banalne sa najbardziej skuteczne. Co się będzie chłop męczył.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 thoughts on “Moher holenderski ręcznie farbowany

  1. Że ty też Jah zawracasz sobie głowę byle chujem , tyle ciekawych ludzi weszło do rządu , a ty tylko ledwo wspomniałeś ,,katechetkę ”bliską przyjaciółkę ,,Premiery ” A spenetruj Garbarczyka , albo Schetynę czy jakąś inną mendę …..rządową ….

  2. Jak widać, religijny obłęd może dopaść każdego; nawet Polaka pochodzenia holenderskiego, a raczej chujowego.

  3. Jakaś dewotka nastawiła dupy Holendrowi i wyszło toto. W Holandii toto byłoby kompletnie izolowane, dlatego spierdoliło do Krainy Absurdu i robi karierę.
    Andrea ma rację, szkoda atramentu na głupka!

  4. No, ale za to zna się na wierze, p. Bogu i rządzeniu państwem. No i specjalista od nakryć głowy. Dawniej o takich mawiano, że to aktor ze spalonego teatru (tutaj należy też inny myśliciel, obecnie wieśniak, Rewiński. Zauważmy też, że Redbad to mile widziany przez współwyznawców uczestnik pisowskich komisji sejmowych, występuje tam jako pożal się boże, mentor.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s