Znów jakiś niewinny!

niewinny-140927-1100

Okazało się że pewien ksiądz z Piecek (okolice Mrągowa i Mikołajek), którego – cytuje katotabloidy – „mainstreamowe media okrzyknęły pedofilem”, jest niewinny. Prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów, a postępowanie zostało umorzone.

Warto to odnotować, bo to prawdziwy cud. Dlaczego cud? No, bo znaleźć księdza który nie jest pedofila, jawnym lub ukrytym pedofilem, to jest prawdziwy cud. A cud ten zawdzięczamy prokuraturze w Mrągowie.

W skrócie rzecz ma się tak, że w czerwcu wikariuszowi z owych Piecek zarzucono posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Podejrzane zdjęcia małolatów ksiądz miał mieć w telefonie.

Ale podczas przesłuchania wyjaśnił on, że telefon otrzymał kilka lat temu od swojej siostry, a kwestionowane zdjęcia przedstawiają jej męża wraz synem – siostrzeńcem księdza. Wynajety biegły, biegle stwierdził, że zarówno w tym telefonie, jak i w innych telefonach oraz na dysku komputera nie ma żadnych pornograficznych fotek. Wedle mnie jest to jeszcze bardziej podejrzane niżby one tam były, ale prokuratura z takiego obrotu sprawy wydawała się być zadowolona i sprawę szybciutko umorzyła.

Na marginesie nieśmiało jeno przypominam, że początkowo w komputerach i w telefonach biskupa Wesołowskiego też nieczego nie znaleziono. Dopiero jak się okazało, że szanowny biskup ma n-ty, głęboko zakamuflowany komputer, sprawa stała się bardziej oczywista. Zmierzam do tego, że gdyby Wesołowski był pod nadzorem prokuratury z Mragowa, to dawno chodził by już wolny i oczyszczony z zarzutów. Ale to tylko tak na marginiesie a może i bez związku.

Oczywiście w niewinność księdza wikarego z tych Piecek chcę wierzyć, tak jak chce wierzyć w to, iż w stadzie czarnych, sfiksowanych baranów znajdzie się choć jedna czystego serca owieczka.

Rzecz w tym również, że owo uniewinnienie wikarego, stało się powodem do triumfu katotabloidów. Bo oto „mainstrimowe media okrzyknęły księdza pedofilem” a on czysty jak łza. Czytaj: wszyscy księża okrzyknięci przez mdia pedofilami, to czyścioszki i niewinne ofiary światowego spisku. To czytelny sygnał, że czas najwyższy dać sobie spokój i zakończyć te barbarzyńskie polowania na księży. Pedofilia w kościele nie istnieje! To chory wymysł chorych z nienawiści laickich i lewackich mediów.