Jak Kalisz głodem przymiera i co z tego wynika

kalisz-141007-1100

Powstaje takie oto przekonanie, że jak posłowie będą zarabiać więcej, to automatycznie podniesie się poziom sejmu i poziom prac legislacyjnych. A dlatego będzie lepiej, że trafią tam lepsi ludzie.

kalisz-141007-1100
Ja również patrzę z politowaniem na pana Rycha, tylko z zupełnie innych powodów niż zarobki. Po prostu nie lubię takich śliniących się tłustych bek, świecących grubą dupą w telewizjach i wygadujących bzdury.

Problem polega jednak na ty, że to kompletna bzdura. Zaś ten kto to mówi, z rozmysłem manipuluje opinią publiczną, albo po prostu jest tak głupi, że nie wie o czym mówi. A mówi to między innymi poseł Kalisz, którego o skrajną głupotę raczej nie podejrzewam, ale o manipulowanie i kłamanie w żywe oczy już jak najbardziej. To żadkiej wody mdły chuj i flak, ale z pewnym osobistym urokiem, którym uwodzi naiwnych. I tak oto mówi on:

„Politycy powinni godniej zarabiać. Moi aplikanci zarabiają kilka razy więcej ode mnie. Ja zarabiam 7 tysięcy i 2 tysiące diety. Środowisko adwokackie patrzy na mnie z politowaniem“.

No więc tak…

Po pierwsze. Ja również patrzę z politowaniem na pana Rycha, tylko z zupełnie innych powodów niż zarobki. Po prostu nie lubię takich śliniących się tłustych bek, świecących grubą dupą w telewizjach i wygadujących bzdury.

Po drugie. Skoro aplikanci zarabiają kilka razy więcej a środowsko patrzy z niego z politowaniem, to po kiego chuja w tym siedzi i sie męczy? Masochista jakiś czy co? Rysiu spierdalaj po prostu, nikt tu po tobie płakać nie będzie.

Po trzecie. Zdaje się, że pan poseł Rycho, to mimo wszystko głodem nie przemiera. Bo z tych marnych 9 tysi to i na najnowsze bryki styka (choćby Jaguar), a i pewnie na mieszkania dla kolejnych dup do rżnięcia, też jakoś starcza. Może po prostu oszczędny jest.

Stąd też wniosek ogólny, że jest jednym z ostatnich, co to ryja drzeć powinien na temat poselskich diet.

To były urazy osobiste, a teraz sprawa zasadnicza.

Nawet jeśli podniesie się poselską dietę dwukrotnie, to wcale nie znaczy że pozim izby będzie wyższy. Lepsze pieniądze to wcale nie lepsi ludzie.

Pamiętajcie bowiem, że wiekszość tych pożal się boże posłów (to osły a nie posły), która panią bozie za brudne giry chwyciła. W „cywilu“ zrabiali po dwa-trzy tysie brutto, a tu nagle czeszą po dziesięć a nawet więcej na rękę i to bez żadnego podatku. I chcecie mi tu powiedzieć, że jak się kasę podniesie to te szczyny odpadną a lepszy element do sejmu trafi? A w życiu. Jeszcze więcej mend i zer będzie się na Wiejską pchało, a ci co tu już są, pazurami w ścianię sie wbiją tak głęboko, że traktorem ich nie oderwiesz. Bo to dopiero będzie frajda. Dwadzieścia tysięcy za nic!

Doskonale przecież wiemy, wszyscy jak tu siedzimy przed komputerem, że 95 procent tego poselskiego motłochu, to głupki z immunitetem, którzy biją się o fotel nie po to żeby coś pozytecznego zrobić dla kraju, tylko żeby czesać kase za nic i pooddychać stołecznym klimatem elit. To przygoda ich życia. Nachlać się, poruchać w hotelu, dwa chińskie garnitury kupić (Kalisz kupuje u Armaniego), polansować się jak rozumu i umiejętności starczy (większości nie starcza ani jednego ani drugiego)… To jest to coś co ciągnie, nie tam jakaś jebana służba jebanej Rzeczpospolitej.

I powiedzcie mi tak na koniec, szczerze najlepiej, co takiego ważnego dla Polski Kalisz w tym sejmie zrobił? Czy pamiętacie go z czegoś, zapisał się jakoś pozytywnie w waszej pamięci? Jeśli tak, to mi przypomnijcie, bo ja nie pamiętam. Jedna pyskówka, druga pyskówka, jedna żona, druga żona, dziecko z rozpędu zrobione, w jednym tabloidzie zjęcie z przodu, w innym tabloidzie zdjęcie z boku, w rozciagniętych majtach do kolan… Z tego go i owszem pamiętam. A Kępa, albo Hofmam, a bez mała czterystu innych durni, czym poza nieustanną żenadą zapisało się jakoś w waszej pamięci? I takim bucom niczym Kalisz, mamy więcej płacić? Chcecie tego?